Jedyna zielenina,którą znalazłam dzisiaj w zamrażalniku i która w bardzo krótkim czasie przeobraziła się w dodatek do kurczaka grillowanego.Smakowało i to nawet bardzo (dla mnie może być nawet bez kurczaka ;-) )
Przepis
450-500 g groszku mrożonego
2 plastry szynki
3 plastry boczku wędzonego (najlepiej swojskiego)(długości około 10-15 cm)
1/2 szklanki słodkiej smietanki 30%
1 żółtko
2 łyżki parmezanu
1-2 ząbki czosnku
sół
pieprz
Do garnka wlać wodę,zagotować.Wrzucić do wrzątku mrożony groszek i gotować około 5-10 minut (tak żeby się nie rozgotował).Groszek odcedzić na sitku i odstawić na bok.
Śmietanę i żółtko wlać do miseczki ,dodać parmezan , dokładnie wszystko razem wymieszać.
Boczek i szynkę pokroić w dość cieniutkie paseczki,wrzucić na rozgrzaną patelnię i podsmażyć do zrumienienia.Zmniejszyć ogień pod patelnią,wrzucić do boczku groszek i przeciśnięty przez praskę czosnek.Zalać wszystko przygotowaną śmietaną i delikatnie mieszać,aż całość zgęstnieje.Można doprawić solą i pieprzem.Podawać na gorąco.
Muszę napisać,że jest to pierwsze ciasto zrobione od początku do końca przez mojego synka (noooo prawie,oddzielenie żółtek od białek i wstawianie do piekarnika oraz polewa to moja robota ;-) )
Przepis na babkę wyszperaliśmy w książce ,,Czekoladowe ciasta" Dr.Oetkera i o dziwo nawet wyszło.
Jedyne co zmieniliśmy to ilość czekolady (daliśmy oczywiście więcej i wykorzystaliśmy inną polewę).
Jest to nasza propozycja w zabawie Kakaowy przegląd.
Przepis
200 g mlecznej lub gorzkiej czekolady ( u nas jedna i druga)
4 jajka
250 g masła
200 g cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
200 g mąki
30 g mąki ziemniaczanej
30 g kakao
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3-4 łyżki rumu lub mleka
szczypta soli
Czekoladę drobno posiekać.Żółtka oddzielić od białek.Masło utrzeć mikserem do uzyskania puszystej masy.Dodać cukier,cukier waniliowy i sól.Miksować do otrzymania jednolitej masy.Kolejno dodawać żółtka,miksować.
Wymieszać mąkę,mąkę ziemniaczaną,kakao i proszek do pieczenia.Przesiać i w dwóch porcjach dodać do masy na przemian z rumem lub mlekiem.
Z białek ubić sztywną pianę.Dodać do ciasta razem z posiekaną czekoladą i delikatnie wymieszać.
Formę na babkę( 12x30 cm) wyłożyć papierem do pieczenia,wlać do niej ciasto i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 165-170 stopni.Pieczemy około 60 minut ( do tzw.suchego patyka).Jeżeli ciasto zacznie za bardzo się przypiekać,można je przykryć z wierzchu folią aluminiową.
Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika i zostawić do ostudzenia.
Polewa czekoladowa
200 g gorzkiej czekolady
100 g masła
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej,dodajemy masło i mieszamy aż się rozpuści.Lekko przestudzoną polewą dekorujemy babkę.
Muszę przyznać,że to moja ulubiona zielenina.Szpinak,bo o nim mowa w mojej lodówce występuje w ilościach hurtowych.W zimę przypomina mi swoim kolorem wiosnę . Właśnie taką wiosenno- leśną tartę przygotowałam na jeden z obiadów.
Można ją jeść zarówno na ciepło jak i na zimno.
Przepis
500 g szpinaku mrożonego (najlepiej siekanego )
250 g serka riccota
1 jajo
garść prażonych orzeszków piniowych
sól,pieprz,gałka muszkatołowa do smaku
2-3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę
Szpinak przygotowujemy w/g przepisu na opakowaniu.Zestawiamy z ognia i lekko studzimy.Dodajemy serek riccota,jajo,orzeszki i przyprawy.Dokładnie mieszamy.
Przepis na ciasto
300g mąki
150 g masła
1 jajko
szczypta soli
forma do tarty o średnicy 28 cm
Jeżeli waszym zdaniem ciasto po wyrobieniu jest za twarde,można dodać trochę ciepłego mleka (dolewając je bardzo małymi porcjami)Ja jednak nigdy jeszcze mleka do tego ciasta nie dodawałam,zawsze wychodzi takie jak trzeba ;-).
Masło wyjąć z lodówki,włożyć do miski i odstawić na około 2 godz.,żeby zmiękło.Po tym czasie zmiksować masło na puch dodać jajko i szczyptę soli,wszystko rozetrzeć na gładką masę.Dodać porcjami mąkę i dokładnie wygniatać ciasto,aż będzie gładkie.
Ciastem wyłożyć dno i boki formy do tarty,tak aby ciasto miało grubość około3 mm( widelcem ponakłuwać ciasto w kilku miejscach).Tak przygotowane ciasto wstawić na1godzinę do lodówki.
Po upływie tego czasu ciasto wyciągamy z lodówki,na dno ciasta układamy krążek wycięty z pergaminu ,wsypujemy ziarna fasoli(przeznaczone wyłącznie do pieczenia) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180-190 stopni.Ciasto pieczemy około15 minut.po tym czasie wyciągamy je z piekarnika i ostrożnie usuwamy pergamin i fasolki.
Na tak przygotowane ciasto nakładamy farsz szpinakowy (dodatkowo z resztek ciasta możemy na wierzch przygotować dekorację) i
całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.Pieczemy około 40 minut (do momentu aż ciasto zrobi się złociste).
Ciasto widziałam już na kilku blogach.Byłam ciekawa jego smaku.Postanowiłam zrobić je na święta. Efekt przerósł moje oczekiwania . Delikatne, mięciutkie, pachnące,pyszne.Super pomysł na tzw.utylizaję białek ;-)
Jest to moja kolejna propozycja w zabawieKuchnia świąteczna i noworoczna
Przepis
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka maku suchego (nie trzeba mielić)
1 szklanka białek
1 szklanka cukru
1/2 szklanki zimnego stopionego masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
bakalie (orzechy, rodzynki, ,żurawina,kandyzowany ananas i papaja)
kilka kropel ulubionego aromatu do ciast (u mnie śmietankowy)
Białka ubić na sztywno,dodać cukier i dalej ubijać.Do otrzymanej masy dodać mąkę,mak,proszek do pieczenia,bakalie,roztopione masło.Szubko wymieszać.
Pieczemy w formie do keksów,około 45-50 minut,w temperaturze 210-220 stopni.Piec do tzw.suchego patyczka.
Po upieczeniu można ciasto posypać cukrem pudrem lub polukrować.
Wyswobodzona z garów i eleganckich ubrań :-),dojadająca resztki ciasta,mogę w końcu usiąść przed komputerem i podzielić się moimi świątecznymi przepisami.
Z tej Wigilii jestem wyjątkowo dumna,ponieważ wszystko co było podane zrobiłam sama.Dużo potraw było tradycyjnych :śledzie w oleju i w śmietanie,uszka z grzybami,pierogi z kapustą i pierogi z bryndzą,barszcz i karp.Kilka pojawiło się u mnie pierwszy raz.Największe wrażenie zrobił na mojej rodzinie właśnie ten torcik,który powstał jako zamiennik makowca za którym raczej nie przepadam..Jest dosyć łatwy w przygotowaniu i naprawdę godny polecenia.
Moja propozycja w zabawie Kuchnia świąteczna i noworoczna
Przepis na dwa blaty ciasta (wszystko składniki trzeba wziąć x2)
Blaty na tort wykonywałam oddzielnie.Potrzebna będzie tortownica o średnicy 23 cm.
3 jajka
80 g orzechów laskowych zmielonych w blenderze
10g mąki kukurydzianej
80 g cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Z żóltek i cukru ucieramy kogiel-mogiel.Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i orzechami ,dokładnie miksujemy.Ciasto będzie miało wygląd drobnych zacierek.
Z białek ubijamy sztywną pianę.Przekładamy dwie łyżki piany do ciasta i delikatnie mieszamy.aż masa zrobi się rzadsza.Wlewamy resztę piany i delikatnie mieszamy łyżką.
Tak powstałą masę przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika.
Pieczemy 15- 20 minut.Ciasto powinno być złociste.Wyciągamy z piekarnika i studzimy.
Krem makowy
250 g serka mascarpone
400-450 g gotowej masy makowej (chyba ,że ktoś robi ją własnoręcznie-ja nie mam cierpliwości)
1 łyżka cukru waniliowego
kilka kropel zapachu rumowego
1 łyżka cukru pudru (niekoniecznie,chociaż ja dodałam)
1 łyżka żelatyny rozpuszczonej w małej ilości gorącej wody
Masę makową przełożyć do miski i dokładnie zmiksować dodając stopniowo serek.Dodajemy cukier,cukier waniliowy,zapach i żelatynę,dokładnie miksujemy.
Jeden blat ciasta wkładamy do tortownicy.Wykładamy na niego krem makowy i dokładnie rozprowadzamy go po całym cieście.Masę makową przykrywamy drugim blatem orzechowym.Delikatnie dociskamy wierzch ciasta i całość wkładamy do lodówki najlepiej na całą noc.
Polewa czekoladowa
200 g gorzkiej czekolady
100 g masła
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej,dodajemy masło i mieszamy aż się rozpuści.Lekko przestudzoną polewą dekorujemy wierzch tortu.
Na zrobienie tego ciasta nie trzeba mnie zbyt długo namawiać.Bardzo szybkie i łatwe do wykonania.Daje poczucie błogości i wielkiego szczęścia.Pychotka.Najbardziej lubię jego zakalcowaty,ciężki środek bez żadnych dodatków,ale z chałwą jest u mnie na drugim miejscu :-))Koniecznie ze szklanką mleka.Jest to moja propozycja w zabawieKuchnia świąteczna i noworoczna.
PRZEPIS
180 g masła
150 g gorzkiej czekolady
200 g cukru
4 jajka
2-3 łyżeczki cukru waniliowego
140 g mąki
szczypta proszku do pieczenia
35 g kakao
150 g chałwy (u mnie waniliowa)
Czekoladę połamać na kawałeczki i rozpuścić razem z masłem i cukrem na małym ogniu, mieszając (nie dopuścić do wrzenia). Przestudzić. Dodać jajka,cukier waniliowy, przesianą mąkę z proszkiem, kakao . Wymieszać.Wrzucić kawałki posiekanej chałwy i wymieszać łyżką.
Do przygotowanej tortownicy (23 cm) wlać gotowe ciasto.
Piec w temperaturze 160ºC, przez około 40-45 minut Brownie powinno być wilgotne, im dłużej będzie pieczone , tym bardziej będzie suche.
Już w samej nazwie można dopatrzeć się miliona kalorii :-)).Jednak niezbyt się tym przejmuję,ponieważ jest to połączenie smaków ,które najbardziej lubię :orzechowy,czekoladowy i karmelowy-pychotka.Na takie szaleństwo można sobie pozwolić od czasu do czasu.,,Zapasy na boczusiach"można później spalić,wychodząc częściej na spacery.Polecam
Ciasto robiłam w tortownicy o średnicy 23 cm.
Przepis na ciasto orzechowe
3 jajka
80 g zmiksowanych orzechów laskowych
10 g mąki kukurydzianej
80 g cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Z żóltek i cukru ucieramy kogiel-mogiel.Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i orzechami ,dokładnie miksujemy.Ciasto będzie miało wygląd drobnych zacierek.
Z białek ubijamy sztywną pianę.Przekładamy dwie łyżki piany do ciasta i delikatnie mieszamy.aż masa zrobi się rzadsza.Wlewamy resztę piany i delikatnie mieszamy łyżką.
Tak powstałą masę przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika.
Pieczemy 15- 20 minut.Ciasto powinno być złociste.Wyciągamy z piekarnika i studzimy.
Przepis na kulki ptysiowe
125 ml wody
50 g masła
125 g mąki
3 jajka
szczypta soli
Masło rozpuszczamy z wodą i solą w garnku.Gdy zacznie się gotować,dosypujemy mąkę i dokładnie mieszamy,aż powstanie klucha odstająca od dna.Wyjmujemy ciasto z garnka i przekładamy do miski,studzimy.Dodajemy po jednym jajku i dokładnie miksujemy.Przy pomocy szprycy nakładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia porcje ciasta wielkości dużego orzecha włoskiego.
Pieczemy ciastka w temperaturze 200-220 stopni przez około 15-20 minut.Powinny w tym czasie podwoić swoje rozmiary.
Przepis na krem czekoladowy
100-150 g czekolady gorzkiej
250 g serka mascarpone
1/2-1 łyżki żelatyny
1 jajko
Serek miksujemy dokładnie z żółtkiem jajka.Białko ubijamy na sztywną pianę.Żelatynę rozpuszczamy w małej ilości gorącej wody (około 6 łyżek).Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.Po rozpuszczeniu czekolady dodajemy ją do masy serkowej,bardzo dokładnie miksując.Dalej miksując dodajemy rozpuszczoną żelatynę.Dodajemy ubite na sztywno białko i delikatnie całość mieszamy łyżką.
Tak przygotowany krem wstawiamy do lodówki,żeby masa leciutko zgęstniała.
Masę przekładamy do szprycy z długą końcówką i wbijając ją w spód ciastek,wypełniamy ich całe wnętrze kremem czekoladowym.
Tak przygotowane ptysie układamy na spodzie orzechowym i wstawiamy całość do lodówki.
Krem karmelowy
500 g serka mascarpone
1 puszka(533g masy karmelowej )
2 jajka
3-4 łyżki żelatyny
Białka ubijamy na sztywną pianę.Masę karmelową przekładamy do miski i dokładnie miksujemy dodając stopniowo serek i żółtka.Gdy składniki się połączą dodajemy rozpuszczoną w gorącej wodzie żelatynę (ja dodaję około 10 łyżek wody) . Wlewamy pianę z białek i bardzo delikatnie mieszamy,aż składniki się połączą.
Tak przygotowanym kremem zalewamy ptysie i całość wstawiamy do lodówki,najlepiej na całą noc.Przed podaniem wierzch ciasta posypać gorzkim kakao.
Przepis na niesamowicie pyszny deser znalazłam na stronieKuchnia Kaszubska .Ja zrobiłam w wesji cytrynowej i nie żałuję mojego wyboru.Deser jest delikatny,aksamitny i znika w kilka minut.
Deser ten podawano na przyjęciach i weselach.Podawano go w jednej dużej misie i każdy nakładał sobie z niej ile chciał.My z synkiem nie mieliśmy tego problemu,podzieliliśmy krem na dwie części i oddaliśmy się słodkiej rozpuście.
Jest to moja propozycja w zabawie Gotujemy po polsku,która odbywa się pod patronatem agregatora blogów kulinarnychzPierwszego Tłoczenia.pl.
Jedyne co zmieniłam w przepisie to ilość cukru (dodałam do deseru duuużo mniej :-) ). Krem zrobiłam z połowy składników.
Przepis
3 jajka
1/2 szklanki cukru
1 łyżka żelatyny
sok z 1/2 cytryny(następnym razem dodam z całej)
Wykonanie: jaja z cukrem ubić w kąpieli wodnej na puch. dodawać stopniowo sok cytrynowy i żelatynę rozpuszczoną w odrobinie przegotowanej wody. Jeszcze raz wyrobić.
Wlać masę do dużej salaterki i wstawić do lodówki.Masa tężeje około 3 godzin.
Miłe dla oka ,smaczne i pasujące do pory roku.Do środka można włożyć co tylko chcemy.Równie dobrze z tym ciastem komponuje się farsz słodki jak i wytrawny.
Przepis na ciasto wykorzystałam już kilkakrotnie i zawsze wychodzi.Jest mięciutkie w środku i lekko chrupiące na zewnątrz.
Pomysł na zrobienie igiełek (myślę,że one dodają uroku tej potrawie)podpatrzyłam u mojej blogowej koleżanki
Olgi.Dzieciaki będą zachwycone efektem końcowym ,dzięki temu można do środka potrawy ,,przemycić"kilka nielubianych rzeczy (ja tak zrobiłam z suszonymi pomidorami ;-)) ).
Jest to moja propozycja w zabawieRosół.I co dalej?
Przepis na ciasto ( z książki H.Szymanderskiej ,,Pierogo świata")
500 g mąki pszennej i jeszcze 1/2 szklanki
2 jajka
50 g masła
szklanka ciepłego mleka
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli (jeżeli mamy słodki farsz,ten składnik warto pominąć)
30 g drożdży
1 surowe,rozkłucone jajko do posmarowania ciasta
Farsz
3-4 ugotowane udka z kurczaka
10 dkg kiełbaski peperoni
125 g utartej mozarelli
4-5 łyżek sosu pomidorowego lub ketchupu
kilka suszonych pomidorów
kilka listków świeżej bazylii
2-3 łyżki parmezanu
oregano,sól,pieprz,papryka w proszku (doprawiamy do smaku)
Mięso oddzielić od kości,pokroić w dość dużą kostkę.Do mięsa dodajemy przyprawy,posiekaną bazylię,utarty parmezan i mozarellę,pokrojoną w kostkę kiełbasę,pomidory i sos pomidorowy.Wszystko dokładnie mieszamy.
Utrzeć drożdże z łyżką letniego mleka,cukrem i 1 łyżeczką mąki.Odstawić w ciepłe miejsce,aż zaczyn ,,ruszy".
Na blat lub stolnicę przesiać 500 g mąki,dodać jajka i mleko,wyrobić ciasto,dodać zaczyn drożdżowy i znowu wyrabiać ciasto,tym razem około 10-15 minut,aż pojawią się pęcherzyki powietrza.Gdy wyrobimy ciasto,wlewamy do niego roztopione masło i wyrabiamy kilka minut.Ciasto po dodaniu masła robi się często dość rzadkie,dlatego w trakcie wyrabiania można dodawać małymi partiami 1/2 szklanki mąki.
Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 30-40 minut.
Po wyrośnięciu dzielimy ciasto na dwie części (będzie nam łatwiej wałkować).Rozwałkowujemy je na placki grubości około 5-8 mm.
Za pomocą szablonu wyciętego z papieru,trzeba wykroić kształt podobny do jeżyków.Spody muszą być o około 1-1,5 cm mniejsze niż grzbiety.
Wykrojone spody przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.Brzegi smarujemy rozkłuconym jajkiem i doklejamy do nich łapki wycięte z kawałków ciasta.
Na środek każdego jeżyka układamy farsz tak,żeby od brzegu zostało 1-1,5 cm wolnego ciasta (będzie się lepiej sklejało).
W wykrojonych grzbietach robimy otwory na oczy.
Tak przygotowanym wierzchem nakrywamy farsz, a krawędzie ciasta dociskamy na brzegach ząbkami widelca.
Otworki możemy dodatkowo otoczyć wałeczkami ciasta.Igiełki jeżyka wycinam nożyczkami tak,żeby nie przebić ciasta.Całość smarujemy po wierzchu rozkłuconym jajkiem.Jeżeli igiełki przykleiły się do jeżyka,delikatnie odklejamy je patyczkiem lub wykałaczką,
Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 160-170 stopni na 20-25 minut,aż jeżyki się przyrumienią.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiam jeżyki na bok na 5 minut,żeby sobie odpoczęły po takim ,,solarium".
Jeżyki mozna podawać z sosem pomidorowym lub ketchupem.
Musiałam je upiec.Prześladowały mnie już od paru ładnych tygodni i w końcu uległam.O godz.6 rano rozniósł się po domu intensywny czekoladowy aromat a ja nie mogłam się doczekać,kiedy na śniadanie zjem sobie jedno takie maleństwo...no może dwa,popijając je mlekiem.Wyszły dość wytrawne,więc posmarowałam je po wierzchu Nutellą i właśnie takie bardzo mi smakowały.
Przepis znalazłam w książce pt.,,Muffinki"
Przepis
150 g czekolady gorzkiej połamanej na kawałki
75 g masła
375 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 łyżki kakao
3 łyżki cukru
2 jajka
250 ml mleka
Nutella do posmarowania ciastek
Rozgrzać piekarnik do temperatury 210 stopni.Formę na 12 muffinek posmarować olejem.Czekoladę i masło
rozpuścić w kąpieli wodnej i przestudzić.
Do dużej miski przesiać mąkę,proszek do pieczenia,sól i kakao.Dodać cukier i wymieszać.W środku zrobić dołek.
W drugiej misce wymieszać jajka i mleko.Do dołka w mące wlać masę jajeczną oraz stopniowo czekoladę.
Szybko wymieszać łyżką,tak by połączyć składniki.Nie należy mieszać masy zbyt długo,poniewaź ciasto powinno być grudkowate.
Łyżką przkładać ciasto do formy,napełniając każdy otwór do 3/4 objętości.
Zmniejszyć temperaturę do 190-200 stopni.Włożyć formę do piekarnika i piec około 20 minut lub do
chwili,kiedy patyczek wkłuty do środka ciastka będzie po wyjęciu suchy.
Zostawić muffinki w formie przez 5 minut,następnie delikatnie je przełożyć na metalową siatkę do zupełnego wystygnięcia.
Wierzch babeczek posmarować Nutellą i posypać posiekanymi orzechami.
Ulubione ziemniaki mojego syna.Takie z piekarnika mógłby jeść na okrągło.Ostatnio wypatrzył w sklepie pataty,więc do zwykłych ziemniaków dołączyły jeszcze różowe.Jedliśmy je po raz pierwszy.Ja byłam zachwycona smakiem,mój synek trochę mniej ale też dzielnie skonsumował jeden kawałek.
Jest to moja propozycja w zabawie Ziemniaczany sezon-2009
Przepis
0,5-1 kg ziemniaków dokładnie wyszorowanych (nie obieramy ze skórki)
sól
pieprz
rozmaryn
oliwa
Ziemniaki i pataty dokładnie szorujemy w ciepłej wodzie , kroimy je na pół i ukadamy na blaszce do pieczenia.Każdy kawałek solimy , pieprzymy i polewamy odrobiną oliwy.Dodatkowo ziemniaki obsypujemy posiekanym świeżym rozmarynem.Całość wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180-200 stopni i pieczemy około 30 minut od czasu do czasu obracając każdy kawałek,żeby dobrze przypiekł się z każdej strony.Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie w środku.Jeżeli nie trzeba je jeszcze kilka minut podpiec.
Ja ziemniaki podaję z sosem tzaziki.
Przepis na ciasto znalazłam w książce pt.,,Desery.Ponad 100 wspaniałych przepisów"Najpierw zwróciłam uwagę na zdjęcie,później zainteresowałam się przepisem.Ponieważ z dużą rezerwą podchodzę do przepisów z książek(zawsze coś w nich jest źle podane :-) ),byłam przygotowana na katastrofę kulinarną.
Byłam mile zaskoczona,gdy po domu rozniósł się zapach cynamonu,a po godzinie wyjęłam złocistą szarlotkę z piekarnika.Ciasto jest bardzo kruche i maślane,a dodatek dyni i jabłek fajnie się z nim uzupełnia.Jest to moja propozycja na zabawę Festiwal dyni.
Przepis
700 g mąki
szczypta soli
200g masła
około 10-12 łyżek zimnej wody
Nadzienie
1 szklanka ugotowanej i przetartej dynii
8-10 jabłek
115 g cukru (ja dodałam około 150 g-ale to kwestia gustu)
1-2 łyżeczki cynamonu
1 jajko do posmarowania ciasta
cukier kryształ do posypania
forma 20x30 cm(może być również okrągła)
Do dużej miski przesiać mąkę wraz z solą.Dodać masło i wcierać je opuszkami palców,aż mieszanina będzie miała strukturę grubej bułki tartej (troszkę czasu to zajmuje)Dodać wodę i zagniatać,aż powstanie ciasto.Owinąć folią i wstawić do lodówki na 30 minut.
Rozwałkować około 2/3 ciasta na grubośc 5 mm i delikatnie wyłożyć nim formę do pieczenia
Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach,dodać szklankę ugotowanej i przetartej dyni,wymieszać wszystko z cukrem i cynamonem i wyłożyć na ciasto.
Rozwałkować pozostałą część ciasta,tak aby przykryło jabłka w formie.Zwilżyć wodą brzegi(spodni i wierzchni)i skleić je,ściskając palcami.
Zresztek ciasta można uformować listki,którymi ozdabiamy szarlotkę.
Ciasto posmarować rozkłuconym jajkiem i posypać cukrem,po czym zrobić 4-6 nacięć na wierzchu i wstawić formę do piekarnika.
Piec około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni,po czym zmniejszyć temperaturę do 160-175 stopni i piec około 30 minut (ja piekłam 45 minut),aż ciasto będzie złociste.
2-2,5 kg małej ,młodziutkiej cukini (ja taka wypatrzyłam w supermarkecie)
kilka ostrych papryczek chilli
duża marchewka
chrzan(korzeń)
ząbki czosnku
duża cebula
liście laurowe
ziele angielskie
gorczyca
koper (kwiatostan i łodygi)
curry
Przepis na zalewę
1 szkl. octu
5 szkl. wody
6 łyżek cukru
2 łyżki soli
Cukinię umyć i każdą przekroić wzdłuż.Przygotować wyparzone słoiki.Do każdego słoiczka wkładamy : kawałek marchewki, kawałek chrzanu, gałązkę kopru włoskiego, cebulę pokrojoną w piórka, ząbek czosnku, 2-3 ziarka ziela angielskiego, listek laurowy, papryczkę chilli (jeżeli są to malutkie strączki można włożyć całą.Większe strączki pokroić na mniejsze części).Do każdego słoika wsypać szczyptę przyprawy curry.
Zalewa
Wszystkie składniki zalewy wymieszać w garnku i doprowadzić do zagotowania.Zalewę gotujemy ok.10 minut, następnie ściągamy z ognia i studzimy.Ostudzona zalewę, wlewamy do słoiczków z przygotowanymi kawałkami cukinii.Słoiki zakręcamy i umieszczamy w garnku do gotowania. Gotujemy 5 minut od momentu zagotowania się wody.
Przepis na ten sernik znalazłam w książce ,,Desery",którą podarowała mi jedna z blogowych koleżanek.Dziękuję Imbirku :-) .Sernik ten dedykuję Tobie.
Ciasto jest bardzo smaczne i szybkie w przygotowaniu.Jedyne co zmieniłam w przepisie ,to polewa i spód(brakowało mi składników).
Przepis
Spód
6 łyżek masła
200g herbatników drobno pokruszonych (ja użyłam ciastka z kawałkami orzechów)
W garnku roztopić masło.
Rozgnieść ciasteczka na okruchy, dodać masło i wyrobić. Wyłożyć ciasteczkową masą spód formy (o średnicy 20 cm), przyciskając palcami . Schłodzić formę w lodówce, do momentu przygotowania masy serowej.
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni
Masa serowa
400 g kremowego sera (ja użyłam ser kubełkowy)
2 duże jajka
100 g cukru
1/2 buteleczki aromatu waniliowego
Ser,cukier,jajka i aromat włożyć do miski i dokładnie zmiksować.Serową masę rozsmarować na herbatnikowym spodzie.Włożyć tortownicę do piekarnika i piec przez 15-20 minut,aż masa się zetnie.Wyjąć z piekarnika i odstawić na okoła 20 minut,żeby ciasto trochę przestygło.Piekarnik zostawić włączony.
Masa śmietanowa
450 ml śmietany (ja użyłam 36 %)
1/2 buteleczki aromatu waniliowego
40 g cukru
Śmietanę wymieszać z cukrem i aromatem,po czym rozsmarować ją na cieście.Wstawić do piekarnika na 10 minut.Wyjąć z piekarnika ,przestudzić i wstawić do lodówki na 8 godzin lub na całą noc.
Ponieważ ja nie miałam składników na wykonanie polewy,poszłam na łatwiznę i wykorzystałam dwa słoiki dżemu wiśniowego :-).
Dżem włożyć do garnka i delikatnie podgrzewać,aż zrobi się płynny.Wyjąć sernik z lodówki posmarować wierzch rozpuszczonym dżemem i schłodzić całość przez 1 godzinę w lodówce.

wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 72344
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
