Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Groszek z boczkiem

niedziela, 07 lutego 2010 21:14



Jedyna zielenina,którą znalazłam dzisiaj w zamrażalniku i która w bardzo krótkim czasie przeobraziła się w dodatek do kurczaka grillowanego.Smakowało i to nawet bardzo (dla mnie może być nawet bez kurczaka ;-) )

Przepis

450-500 g groszku mrożonego

2 plastry szynki

3 plastry boczku wędzonego (najlepiej swojskiego)(długości około 10-15  cm)

1/2 szklanki słodkiej smietanki 30%

1 żółtko

2 łyżki parmezanu

1-2 ząbki czosnku

sół

pieprz

Do garnka wlać wodę,zagotować.Wrzucić do wrzątku mrożony groszek i gotować około 5-10 minut (tak żeby się nie rozgotował).Groszek odcedzić na sitku i odstawić na bok.

Śmietanę i żółtko wlać do miseczki ,dodać parmezan , dokładnie wszystko razem wymieszać.

Boczek i szynkę pokroić w dość cieniutkie paseczki,wrzucić na rozgrzaną patelnię i podsmażyć do zrumienienia.Zmniejszyć ogień pod patelnią,wrzucić do boczku groszek i przeciśnięty przez praskę czosnek.Zalać wszystko przygotowaną śmietaną i delikatnie mieszać,aż całość zgęstnieje.Można doprawić solą i pieprzem.Podawać na gorąco.



komentarze (4) | dodaj komentarz

Babka mocno czekoladowa

wtorek, 19 stycznia 2010 19:58



Muszę napisać,że jest to pierwsze ciasto zrobione od początku do końca przez mojego synka (noooo prawie,oddzielenie żółtek od białek i wstawianie do piekarnika oraz polewa to moja robota ;-) )

Przepis na babkę wyszperaliśmy w książce ,,Czekoladowe ciasta" Dr.Oetkera i o dziwo nawet wyszło.
Jedyne co zmieniliśmy to ilość czekolady (daliśmy oczywiście więcej i wykorzystaliśmy inną polewę).
Jest to nasza propozycja w zabawie Kakaowy przegląd.

Przepis

200 g mlecznej lub gorzkiej czekolady ( u nas jedna i druga)

4 jajka

250 g masła

200 g cukru

1 opakowanie cukru waniliowego

200 g mąki

30 g mąki ziemniaczanej

30 g kakao

3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

3-4 łyżki rumu lub mleka

szczypta soli



Czekoladę drobno posiekać.Żółtka oddzielić od białek.Masło utrzeć mikserem do uzyskania puszystej masy.Dodać cukier,cukier waniliowy i sól.Miksować do otrzymania jednolitej masy.Kolejno dodawać żółtka,miksować.
Wymieszać mąkę,mąkę ziemniaczaną,kakao i proszek do pieczenia.Przesiać i w dwóch porcjach dodać do masy na przemian z rumem lub mlekiem.
Z białek ubić sztywną pianę.Dodać do ciasta razem z posiekaną czekoladą i delikatnie wymieszać.
Formę na babkę( 12x30 cm) wyłożyć papierem do pieczenia,wlać do niej ciasto i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 165-170 stopni.Pieczemy około 60 minut ( do tzw.suchego patyka).Jeżeli ciasto zacznie za bardzo się przypiekać,można je przykryć z wierzchu folią aluminiową.
Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika i zostawić do ostudzenia.


 Polewa czekoladowa

200 g gorzkiej czekolady

100 g masła

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej,dodajemy masło i mieszamy aż się rozpuści.Lekko przestudzoną polewą dekorujemy babkę.

komentarze (11) | dodaj komentarz

Tarta ze szpinakiem

piątek, 08 stycznia 2010 22:16



Muszę przyznać,że to moja ulubiona zielenina.Szpinak,bo o nim mowa w mojej lodówce występuje w ilościach hurtowych.W zimę przypomina mi swoim kolorem wiosnę . Właśnie taką wiosenno- leśną tartę przygotowałam na jeden z obiadów.
Można ją jeść zarówno na ciepło jak i na zimno.

Przepis

500 g szpinaku mrożonego (najlepiej siekanego )

250 g serka riccota

1 jajo

garść prażonych orzeszków piniowych

sól,pieprz,gałka muszkatołowa do smaku

2-3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę

Szpinak przygotowujemy w/g przepisu na opakowaniu.Zestawiamy z ognia i lekko studzimy.Dodajemy serek riccota,jajo,orzeszki i przyprawy.Dokładnie mieszamy.

Przepis na ciasto

 300g mąki
150 g masła
1 jajko
szczypta soli

forma do tarty o średnicy 28 cm

Jeżeli waszym zdaniem ciasto po wyrobieniu jest za twarde,można dodać trochę ciepłego mleka (dolewając je bardzo małymi porcjami)Ja jednak nigdy jeszcze mleka do tego ciasta nie dodawałam,zawsze wychodzi takie jak trzeba ;-).

Masło wyjąć z lodówki,włożyć do miski i odstawić na około 2 godz.,żeby zmiękło.Po tym czasie zmiksować masło na puch dodać jajko i szczyptę soli,wszystko rozetrzeć na gładką masę.Dodać porcjami mąkę i dokładnie wygniatać ciasto,aż będzie gładkie.
Ciastem wyłożyć dno i boki formy do tarty,tak aby ciasto miało grubość około3 mm( widelcem ponakłuwać ciasto w kilku miejscach).Tak przygotowane ciasto wstawić na1godzinę do lodówki.
Po upływie tego czasu ciasto wyciągamy z lodówki,na dno ciasta układamy krążek wycięty z pergaminu ,wsypujemy ziarna fasoli(przeznaczone wyłącznie do pieczenia) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180-190 stopni.Ciasto pieczemy około15 minut.po tym czasie wyciągamy je z piekarnika i ostrożnie usuwamy pergamin i fasolki.
Na tak przygotowane ciasto nakładamy farsz szpinakowy (dodatkowo z resztek ciasta możemy na wierzch przygotować dekorację) i
całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.Pieczemy około 40 minut (do momentu aż ciasto zrobi się złociste).

komentarze (8) | dodaj komentarz

Piegusek (ciasto szklankowe)

wtorek, 29 grudnia 2009 12:08

Ciasto widziałam już na kilku blogach.Byłam ciekawa  jego smaku.Postanowiłam zrobić je na święta. Efekt przerósł moje oczekiwania . Delikatne, mięciutkie, pachnące,pyszne.Super pomysł na tzw.utylizaję białek ;-)
Jest to moja kolejna propozycja w zabawieKuchnia świąteczna i noworoczna



Przepis 

          1 szklanka mąki pszennej
         
          1 szklanka maku suchego (nie trzeba mielić)

          1 szklanka białek

          1 szklanka cukru

          1/2 szklanki zimnego stopionego masła

          1 łyżeczka proszku do pieczenia

           bakalie (orzechy, rodzynki, ,żurawina,kandyzowany ananas i papaja)

           kilka kropel ulubionego aromatu do ciast (u mnie śmietankowy)


Białka ubić na sztywno,dodać cukier i dalej ubijać.Do otrzymanej masy dodać mąkę,mak,proszek do pieczenia,bakalie,roztopione masło.Szubko wymieszać.
Pieczemy w formie do keksów,około 45-50 minut,w temperaturze 210-220 stopni.Piec do tzw.suchego patyczka.
Po upieczeniu można ciasto posypać cukrem pudrem lub polukrować.

 

 

 

komentarze (10) | dodaj komentarz

Torcik orzechowy z kremem makowym

sobota, 26 grudnia 2009 22:29



Wyswobodzona z garów i eleganckich ubrań :-),dojadająca resztki ciasta,mogę w końcu  usiąść przed komputerem i podzielić się moimi świątecznymi przepisami.
Z tej Wigilii jestem wyjątkowo dumna,ponieważ wszystko co było podane zrobiłam sama.Dużo potraw było tradycyjnych :śledzie w oleju i w śmietanie,uszka z grzybami,pierogi z kapustą i pierogi z bryndzą,barszcz i karp.Kilka pojawiło się u mnie pierwszy raz.Największe wrażenie zrobił na mojej rodzinie właśnie ten torcik,który powstał jako zamiennik makowca za którym raczej nie przepadam..Jest dosyć łatwy w przygotowaniu i naprawdę godny polecenia.
Moja propozycja w zabawie Kuchnia świąteczna i noworoczna

Przepis na dwa blaty ciasta (wszystko składniki trzeba wziąć x2)

Blaty na tort wykonywałam oddzielnie.Potrzebna będzie tortownica o średnicy 23 cm.

3 jajka

80 g orzechów laskowych zmielonych w blenderze

10g mąki kukurydzianej

80 g cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia


Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Z żóltek i cukru ucieramy kogiel-mogiel.Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i orzechami ,dokładnie miksujemy.Ciasto będzie miało wygląd drobnych zacierek.
Z białek ubijamy sztywną pianę.Przekładamy dwie łyżki piany do ciasta i delikatnie mieszamy.aż masa zrobi się rzadsza.Wlewamy resztę piany i delikatnie mieszamy łyżką.
Tak powstałą masę przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika.
Pieczemy 15- 20 minut.Ciasto powinno być złociste.Wyciągamy z piekarnika i studzimy.

Krem makowy

250 g serka mascarpone

400-450 g gotowej masy makowej (chyba ,że ktoś robi ją własnoręcznie-ja nie mam cierpliwości)

1 łyżka cukru waniliowego

kilka kropel zapachu rumowego

1 łyżka cukru pudru (niekoniecznie,chociaż ja dodałam)

1 łyżka żelatyny rozpuszczonej w małej ilości gorącej wody

Masę makową przełożyć do miski i dokładnie zmiksować dodając stopniowo serek.Dodajemy cukier,cukier waniliowy,zapach i żelatynę,dokładnie miksujemy.

Jeden blat ciasta wkładamy do tortownicy.Wykładamy na niego krem makowy i dokładnie  rozprowadzamy go po całym cieście.Masę makową przykrywamy drugim blatem orzechowym.Delikatnie dociskamy wierzch ciasta i całość wkładamy do lodówki najlepiej na całą noc.

Polewa czekoladowa

200 g gorzkiej czekolady

100 g masła

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej,dodajemy masło i mieszamy aż się rozpuści.Lekko przestudzoną polewą dekorujemy wierzch tortu.


 

komentarze (7) | dodaj komentarz

Brownie z chałwą

niedziela, 13 grudnia 2009 22:53



Na zrobienie tego ciasta nie trzeba mnie zbyt długo namawiać.Bardzo szybkie i łatwe do wykonania.Daje poczucie błogości i wielkiego szczęścia.Pychotka.Najbardziej lubię jego zakalcowaty,ciężki środek bez żadnych dodatków,ale z chałwą jest u mnie na drugim miejscu :-))Koniecznie ze szklanką mleka.Jest to moja propozycja w zabawieKuchnia świąteczna i noworoczna.

         
PRZEPIS


180 g masła

150 g gorzkiej czekolady

200 g cukru

4 jajka

2-3 łyżeczki cukru waniliowego

140 g mąki

szczypta proszku do pieczenia

35 g kakao

150 g chałwy (u mnie waniliowa) 


Czekoladę połamać na kawałeczki i rozpuścić razem z masłem i cukrem na małym ogniu, mieszając (nie dopuścić do wrzenia). Przestudzić. Dodać  jajka,cukier waniliowy, przesianą mąkę z proszkiem, kakao . Wymieszać.Wrzucić kawałki posiekanej chałwy i wymieszać łyżką.

Do przygotowanej tortownicy (23 cm) wlać gotowe ciasto.   

Piec w temperaturze 160ºC, przez około 40-45 minut Brownie powinno być wilgotne, im dłużej będzie pieczone , tym bardziej będzie suche.

komentarze (12) | dodaj komentarz

Ciasto orzechowe z kremem czekoladowo-karmelowym

piątek, 27 listopada 2009 20:31



Już w samej nazwie można dopatrzeć się miliona kalorii :-)).Jednak niezbyt się tym przejmuję,ponieważ jest to połączenie smaków ,które najbardziej lubię :orzechowy,czekoladowy i karmelowy-pychotka.Na takie szaleństwo można sobie pozwolić od czasu do czasu.,,Zapasy na boczusiach"można później spalić,wychodząc częściej na spacery.Polecam

Ciasto robiłam w tortownicy o średnicy 23 cm.



Przepis na ciasto orzechowe

3 jajka

80 g zmiksowanych orzechów laskowych

10 g mąki kukurydzianej

80 g cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia


Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Z żóltek i cukru ucieramy kogiel-mogiel.Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i orzechami ,dokładnie miksujemy.Ciasto będzie miało wygląd drobnych zacierek.
Z białek ubijamy sztywną pianę.Przekładamy dwie łyżki piany do ciasta i delikatnie mieszamy.aż masa zrobi się rzadsza.Wlewamy resztę piany i delikatnie mieszamy łyżką.
Tak powstałą masę przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika.
Pieczemy 15- 20 minut.Ciasto powinno być złociste.Wyciągamy z piekarnika i studzimy.

Przepis na kulki ptysiowe

125 ml wody

50 g masła

125 g mąki

3 jajka

szczypta soli

Masło rozpuszczamy z wodą i solą w garnku.Gdy zacznie się gotować,dosypujemy mąkę i dokładnie mieszamy,aż powstanie klucha odstająca od dna.Wyjmujemy ciasto z garnka i przekładamy do miski,studzimy.Dodajemy po jednym jajku i dokładnie miksujemy.Przy pomocy szprycy nakładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia porcje ciasta wielkości dużego orzecha włoskiego.
Pieczemy ciastka w temperaturze 200-220 stopni przez około 15-20 minut.Powinny w tym czasie podwoić swoje rozmiary.



Przepis na krem czekoladowy

100-150 g czekolady gorzkiej

250 g serka mascarpone

1/2-1 łyżki żelatyny

1 jajko

Serek miksujemy dokładnie z żółtkiem jajka.Białko ubijamy na sztywną pianę.Żelatynę rozpuszczamy w małej ilości gorącej wody (około 6 łyżek).Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.Po rozpuszczeniu czekolady dodajemy ją do masy serkowej,bardzo dokładnie miksując.Dalej miksując dodajemy rozpuszczoną żelatynę.Dodajemy ubite na sztywno białko i delikatnie całość mieszamy łyżką. 
Tak przygotowany krem wstawiamy do lodówki,żeby masa leciutko zgęstniała.
Masę przekładamy do szprycy z długą końcówką i wbijając ją w spód  ciastek,wypełniamy ich całe wnętrze kremem czekoladowym.
Tak przygotowane ptysie układamy na spodzie orzechowym i wstawiamy całość do lodówki.

Krem karmelowy

500 g serka mascarpone

1 puszka(533g masy karmelowej )

2 jajka

3-4 łyżki żelatyny

Białka ubijamy na sztywną pianę.Masę karmelową przekładamy do miski i dokładnie miksujemy dodając stopniowo serek i żółtka.Gdy składniki się połączą dodajemy  rozpuszczoną w gorącej wodzie żelatynę (ja dodaję około 10 łyżek wody) . Wlewamy pianę z białek i bardzo delikatnie mieszamy,aż składniki się połączą.
Tak przygotowanym kremem zalewamy ptysie i całość wstawiamy do lodówki,najlepiej na całą noc.Przed podaniem wierzch ciasta posypać gorzkim kakao.

 

komentarze (9) | dodaj komentarz

Szpajza-krem jajeczny

środa, 11 listopada 2009 21:51



Przepis na niesamowicie pyszny deser znalazłam na stronieKuchnia Kaszubska .Ja zrobiłam w wesji cytrynowej i nie żałuję mojego wyboru.Deser jest delikatny,aksamitny i znika w kilka minut.
Deser ten podawano na przyjęciach i weselach.Podawano go w jednej dużej misie i każdy nakładał sobie z niej ile chciał.My z synkiem nie mieliśmy tego problemu,podzieliliśmy krem na dwie części i oddaliśmy się słodkiej rozpuście.
Jest to moja propozycja w zabawie Gotujemy po polsku,która odbywa się pod patronatem agregatora blogów kulinarnychzPierwszego Tłoczenia.pl.
Jedyne co zmieniłam w przepisie to ilość cukru  (dodałam do deseru duuużo mniej :-) ). Krem zrobiłam  z połowy składników.

Przepis

3 jajka

1/2 szklanki cukru

1 łyżka żelatyny

sok z 1/2 cytryny(następnym razem dodam z całej)

Wykonanie: jaja z cukrem ubić w kąpieli wodnej na puch. dodawać stopniowo sok cytrynowy i żelatynę rozpuszczoną w odrobinie przegotowanej wody. Jeszcze raz wyrobić.
Wlać masę do dużej salaterki i wstawić do lodówki.Masa tężeje około 3 godzin.



komentarze (9) | dodaj komentarz

Jeżyki drożdżowe

niedziela, 08 listopada 2009 16:18


Miłe dla oka ,smaczne i pasujące do pory roku.Do środka można włożyć co tylko chcemy.Równie dobrze z tym ciastem komponuje się farsz słodki jak i wytrawny.
Przepis na ciasto wykorzystałam już kilkakrotnie i zawsze wychodzi.Jest mięciutkie w środku i lekko chrupiące na zewnątrz.
Pomysł na zrobienie igiełek (myślę,że one dodają uroku tej potrawie)podpatrzyłam u mojej blogowej koleżanki
Olgi.Dzieciaki będą zachwycone efektem końcowym ,dzięki temu można do środka potrawy ,,przemycić"kilka nielubianych rzeczy (ja tak zrobiłam z suszonymi pomidorami ;-)) ).
Jest to moja propozycja w zabawie
Rosół.I co dalej?



Przepis na ciasto ( z książki H.Szymanderskiej ,,Pierogo świata")

500 g mąki pszennej i jeszcze 1/2 szklanki

2 jajka

50 g masła

szklanka ciepłego mleka

1/2 łyżeczki cukru

1 łyżeczka soli (jeżeli mamy słodki farsz,ten składnik warto pominąć)

30 g drożdży

1 surowe,rozkłucone jajko do posmarowania ciasta


Farsz

3-4 ugotowane udka z kurczaka

10 dkg kiełbaski peperoni

125 g utartej mozarelli

4-5 łyżek sosu pomidorowego lub ketchupu

kilka suszonych pomidorów

kilka listków świeżej bazylii

2-3 łyżki parmezanu

oregano,sól,pieprz,papryka w proszku (doprawiamy do smaku)

Mięso oddzielić od kości,pokroić w dość dużą kostkę.Do mięsa dodajemy przyprawy,posiekaną bazylię,utarty parmezan i mozarellę,pokrojoną w kostkę kiełbasę,pomidory i sos pomidorowy.Wszystko dokładnie mieszamy.


Utrzeć drożdże z łyżką letniego mleka,cukrem i 1 łyżeczką mąki.Odstawić w ciepłe miejsce,aż zaczyn ,,ruszy".
Na blat lub stolnicę przesiać 500 g mąki,dodać jajka i mleko,wyrobić ciasto,dodać zaczyn drożdżowy i znowu wyrabiać ciasto,tym razem około 10-15 minut,aż pojawią się pęcherzyki powietrza.Gdy wyrobimy ciasto,wlewamy do niego roztopione masło i wyrabiamy kilka minut.Ciasto po dodaniu masła robi się często dość rzadkie,dlatego w trakcie wyrabiania można dodawać małymi partiami 1/2 szklanki mąki.
 Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 30-40 minut.
Po wyrośnięciu dzielimy ciasto na dwie części (będzie nam łatwiej wałkować).Rozwałkowujemy je na placki grubości około 5-8 mm.
Za pomocą szablonu wyciętego z papieru,trzeba wykroić kształt podobny do jeżyków.Spody muszą być o około 1-1,5 cm mniejsze niż grzbiety.
Wykrojone spody przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.Brzegi smarujemy rozkłuconym jajkiem i doklejamy do nich łapki wycięte z kawałków ciasta.
Na środek każdego jeżyka układamy farsz tak,żeby od brzegu zostało 1-1,5 cm wolnego ciasta (będzie się lepiej sklejało).



W wykrojonych grzbietach robimy otwory na oczy.



Tak przygotowanym wierzchem nakrywamy farsz, a krawędzie ciasta dociskamy na brzegach ząbkami widelca.
Otworki możemy dodatkowo otoczyć wałeczkami ciasta.Igiełki jeżyka wycinam nożyczkami tak,żeby nie przebić ciasta.Całość smarujemy po wierzchu rozkłuconym jajkiem.Jeżeli igiełki przykleiły się do jeżyka,delikatnie odklejamy je patyczkiem lub wykałaczką,



Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 160-170 stopni na 20-25 minut,aż jeżyki się przyrumienią.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiam jeżyki na bok na 5 minut,żeby sobie odpoczęły po takim ,,solarium".

Jeżyki mozna podawać z sosem pomidorowym lub ketchupem.



 

komentarze (22) | dodaj komentarz

Muffiny intensywnie czekoladowe

piątek, 30 października 2009 22:57



Musiałam je upiec.Prześladowały mnie już od paru ładnych tygodni i w końcu uległam.O godz.6 rano  rozniósł się po domu intensywny czekoladowy aromat a ja nie mogłam się doczekać,kiedy na śniadanie zjem sobie jedno takie maleństwo...no może dwa,popijając je mlekiem.Wyszły dość wytrawne,więc posmarowałam je po wierzchu Nutellą i właśnie takie bardzo mi smakowały.

Przepis znalazłam w książce pt.,,Muffinki"


Przepis

150 g czekolady gorzkiej połamanej na kawałki

75  g masła

375 g mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

3 łyżki kakao

3 łyżki cukru

2 jajka

250 ml mleka

Nutella do posmarowania ciastek






Rozgrzać piekarnik do temperatury 210 stopni.Formę na 12 muffinek posmarować olejem.Czekoladę i masło
rozpuścić w kąpieli wodnej i przestudzić.
 Do dużej miski przesiać mąkę,proszek do pieczenia,sól i kakao.Dodać cukier i wymieszać.W środku zrobić dołek.
W drugiej misce wymieszać jajka i mleko.Do dołka w mące wlać masę jajeczną oraz stopniowo czekoladę.
Szybko wymieszać łyżką,tak by połączyć składniki.Nie należy mieszać masy zbyt długo,poniewaź ciasto powinno być grudkowate.
Łyżką przkładać ciasto do formy,napełniając każdy otwór do 3/4 objętości.
Zmniejszyć temperaturę do 190-200 stopni.Włożyć formę do piekarnika i piec około 20 minut lub do
chwili,kiedy patyczek wkłuty do środka ciastka będzie po wyjęciu suchy.
Zostawić muffinki w formie przez 5 minut,następnie delikatnie je przełożyć na metalową siatkę do zupełnego wystygnięcia.
Wierzch babeczek posmarować Nutellą i posypać posiekanymi orzechami.


komentarze (8) | dodaj komentarz

Najprostrze ziemniaki pod słońcem

poniedziałek, 26 października 2009 11:00



Ulubione ziemniaki mojego syna.Takie z piekarnika mógłby jeść na okrągło.Ostatnio wypatrzył w sklepie pataty,więc do zwykłych ziemniaków dołączyły jeszcze różowe.Jedliśmy je po raz pierwszy.Ja byłam zachwycona smakiem,mój synek trochę mniej ale też dzielnie skonsumował jeden kawałek.
Jest to moja propozycja w zabawie Ziemniaczany sezon-2009
Przepis

0,5-1 kg ziemniaków dokładnie wyszorowanych (nie obieramy ze skórki)

sól

pieprz

rozmaryn

oliwa

Ziemniaki  i pataty dokładnie szorujemy w ciepłej wodzie , kroimy je na pół i ukadamy na blaszce do pieczenia.Każdy kawałek solimy , pieprzymy i polewamy odrobiną oliwy.Dodatkowo ziemniaki obsypujemy posiekanym świeżym rozmarynem.Całość wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180-200 stopni i pieczemy około 30 minut od czasu do czasu obracając każdy kawałek,żeby dobrze przypiekł się z każdej strony.Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie w środku.Jeżeli nie trzeba je jeszcze kilka minut podpiec.
Ja ziemniaki podaję z sosem tzaziki.

komentarze (7) | dodaj komentarz

Szarlotka

sobota, 24 października 2009 20:02


Przepis na ciasto znalazłam w książce pt.,,Desery.Ponad 100 wspaniałych przepisów"Najpierw zwróciłam uwagę na zdjęcie,później zainteresowałam się przepisem.Ponieważ z dużą rezerwą podchodzę do przepisów z książek(zawsze coś w nich jest źle podane :-) ),byłam przygotowana na katastrofę kulinarną.
Byłam mile zaskoczona,gdy po domu rozniósł się zapach cynamonu,a po godzinie wyjęłam złocistą szarlotkę z piekarnika.Ciasto jest bardzo kruche i maślane,a dodatek dyni i jabłek fajnie się z nim uzupełnia.Jest to moja propozycja na zabawę Festiwal dyni.


Przepis

700 g mąki

szczypta soli

200g masła

około 10-12  łyżek zimnej wody

Nadzienie

1 szklanka ugotowanej i przetartej dynii

8-10 jabłek

115 g cukru (ja dodałam około 150 g-ale to kwestia gustu)

1-2 łyżeczki cynamonu

1 jajko do posmarowania ciasta
cukier kryształ do posypania

forma 20x30 cm(może być również okrągła)



Do dużej miski przesiać mąkę wraz z solą.Dodać masło i wcierać je opuszkami palców,aż mieszanina będzie miała strukturę grubej bułki tartej (troszkę czasu to zajmuje)Dodać wodę i zagniatać,aż powstanie ciasto.Owinąć folią i wstawić do lodówki na 30 minut.

Rozwałkować około 2/3 ciasta  na grubośc 5 mm i delikatnie wyłożyć nim formę do pieczenia

Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach,dodać szklankę ugotowanej i przetartej dyni,wymieszać wszystko z cukrem i cynamonem i wyłożyć na ciasto.

Rozwałkować pozostałą część ciasta,tak aby przykryło jabłka w formie.Zwilżyć wodą brzegi(spodni i wierzchni)i skleić je,ściskając palcami.
Zresztek ciasta można uformować listki,którymi ozdabiamy szarlotkę.
Ciasto posmarować rozkłuconym jajkiem i posypać cukrem,po czym zrobić 4-6 nacięć na wierzchu i wstawić formę do piekarnika.

Piec około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni,po czym zmniejszyć temperaturę do 160-175 stopni i piec około 30 minut (ja piekłam 45 minut),aż ciasto będzie złociste.

komentarze (4) | dodaj komentarz

Młoda cukinia w zalewie curry

środa, 21 października 2009 20:53

Cukinię zamknęłam w słoiczkach już jakiś czas temu.Był to mój eksperyment i nie chciałam zbyt pochopnie pisać o nim na blogu.Pokrojone warzywko postało sobie kilka ładnych tygodni w słoikach i można było zrobić
w końcu próbę generalną.Jestem mile zaskoczona efektem końcowym.Cukinia jest chrupiąca z lekkim posmakiem curry i mocno paląca w język (bardzo lubię takie połączenie). 
Przepis bierze udział w zabawie Spiżarnia 2009.


Składniki


 2-2,5 kg małej ,młodziutkiej cukini (ja taka wypatrzyłam w supermarkecie)

 kilka ostrych papryczek chilli

 duża marchewka

 chrzan(korzeń)

 ząbki czosnku

 duża cebula

 liście laurowe

 ziele angielskie

 gorczyca

 koper  (kwiatostan i łodygi)

 curry

Przepis na zalewę

  1 szkl. octu

  5 szkl. wody

  6 łyżek cukru

  2 łyżki soli

 

Cukinię umyć i każdą przekroić wzdłuż.Przygotować wyparzone słoiki.Do każdego słoiczka wkładamy : kawałek marchewki, kawałek chrzanu, gałązkę kopru włoskiego, cebulę pokrojoną w piórka, ząbek czosnku, 2-3 ziarka ziela angielskiego, listek laurowy, papryczkę chilli (jeżeli są to malutkie strączki można włożyć całą.Większe strączki pokroić na mniejsze części).Do każdego słoika wsypać szczyptę przyprawy curry.


Zalewa

Wszystkie składniki zalewy wymieszać w garnku i doprowadzić do zagotowania.Zalewę  gotujemy ok.10 minut, następnie ściągamy z ognia i studzimy.Ostudzona zalewę, wlewamy do słoiczków z przygotowanymi kawałkami cukinii.Słoiki zakręcamy i umieszczamy w garnku do gotowania. Gotujemy 5 minut od momentu zagotowania się wody.


komentarze (3) | dodaj komentarz

Sernik Manhattan

czwartek, 15 października 2009 21:35



Przepis na ten sernik znalazłam w książce ,,Desery",którą podarowała mi jedna z blogowych koleżanek.Dziękuję Imbirku :-) .Sernik ten dedykuję Tobie.

Ciasto jest bardzo smaczne i szybkie w przygotowaniu.Jedyne co zmieniłam w przepisie ,to polewa i spód(brakowało mi składników).

Przepis

Spód

6 łyżek masła

200g herbatników drobno pokruszonych (ja użyłam ciastka z kawałkami orzechów)


W garnku roztopić masło.

 Rozgnieść ciasteczka na okruchy, dodać masło i wyrobić. Wyłożyć ciasteczkową masą spód formy (o średnicy 20 cm), przyciskając palcami . Schłodzić formę w lodówce, do momentu przygotowania masy serowej.
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni

Masa serowa

400 g kremowego sera (ja użyłam ser kubełkowy)

2 duże jajka

100 g cukru

1/2 buteleczki aromatu waniliowego


Ser,cukier,jajka i aromat włożyć do miski i dokładnie zmiksować.Serową masę rozsmarować na herbatnikowym spodzie.Włożyć tortownicę do piekarnika i piec przez 15-20 minut,aż masa się zetnie.Wyjąć z piekarnika i odstawić na okoła 20 minut,żeby ciasto trochę przestygło.Piekarnik zostawić włączony.

Masa śmietanowa

 450 ml śmietany (ja użyłam 36 %)

1/2 buteleczki aromatu waniliowego

40 g cukru

Śmietanę wymieszać z cukrem i aromatem,po czym rozsmarować ją na cieście.Wstawić do piekarnika na 10 minut.Wyjąć z piekarnika ,przestudzić i wstawić do lodówki na 8 godzin lub na całą noc.
Ponieważ ja nie miałam składników na wykonanie polewy,poszłam na łatwiznę i wykorzystałam dwa słoiki dżemu wiśniowego :-).
Dżem włożyć do garnka i delikatnie podgrzewać,aż zrobi się płynny.Wyjąć sernik z lodówki posmarować wierzch rozpuszczonym dżemem i schłodzić całość przez 1 godzinę w lodówce.







komentarze (11) | dodaj komentarz

Pierogi z bryndzą

niedziela, 13 września 2009 21:33
 

 Ostatnio stałam się szczęśliwą posiadaczką przepięknie wydanej książki Hanny Szymanderskiej pt.,,Pierogi świata".
Postanowiłam więc,że chociaż raz w tygodniu będę do niej zaglądała i wykorzystywała jakiś przepis.
Ku radości mojego syna dzień pierogowy zmienił się na dwa dni, ja jestem już lekko zmęczona staniem w kuchni
i klejeniem następnej porcji pierogów,ale efekt końcowy jest super.
Z książki wykorzystałam  przepisy na same ciasta.Pomysły na farsze same przychodziły nam do głowy.
 Oto pierwsza propozycja.Muszę jeszcze napisać,że z tej ilości ciasta wychodzi około50 pierogów,natomiast z farszu wychodzi około20-30 sztuk (jeżeli chcemy zrobić jeden rodzaj pierogów,wystarczy podwoić składniki w przepisie na farsz).Jest to również moja propzycja naSay cheese !!!

Przepis na ciasto

800 g mąki pszennej
2-3 żółtka (białka wykorzystamy do klejenia brzegów)
1 jajo
4 łyżki stopionego masła
sól
letnia przegotowana woda (ja wykorzystałam około 1 1/2 szklanki)

Przepis na farsz
125 g bryndzy owczej
3-4duże ugotowane ziemniaki zmielone w maszynce lub przeciśnięte przez praskę
1 cebula posiekana i podsmażona na oleju
pieprz,sól

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać.Doprawić pieprzem i jeżeli jest taka potrzeba(bryndza jest dość słona)dodać odrobinę soli.

Mąkę przesiać,zrobić w środku dołek,wbić jajo ,wlać 2-3 żółtka i roztopione masło.Wyrabiać ciasto dolewając partiami wodę (jeżeli wyjdzie trochę za rzadkie,można dosypać trochę mąki)Wyrabiamy ciasto tak długo,aż zrobi się gładkie i elastyczne i nie będzie kleiło się do rąk.
Ciasto po wyrobieniu nakryć ściereczką i odstawić na kilka minut,żeby ,,odpoczęło".
Odkroić kawałek ciasta,posypać blat mąką i rozwałkować ciasto na placek grubości 2 mm.
Szklanką wycinamy kółka,na każde nakładamy łyżeczkę farszu,smarujemy brzeg ciasta białkiem jajka i dokładnie go zlepiamy (trzeba uważać,żeby między brzegi nie dostał się farsz).
Tak przygotowane pierogi wrzucamy do wrzącej,posolonej wody z dodatkiem 1-2 łyżek oliwy.W momencie gdy pierogi wypłyną na wierzch ,gotujemy je około 3-4 minut.
Podawać z kwaśną śmietaną lub polane zrumienioną cebulką.

komentarze (11) | dodaj komentarz

Dawno mnie nie było.....

sobota, 29 sierpnia 2009 12:18
..ale już jestem i mam nadzieję,że we wrześniu przyjdzie mi ochota na dalsze pitraszenie.Moje życie obróciło się o 180 stopni, stąd tak dłuuuga przerwa.
Tegoroczne wakacje były moimi najwspanialszym i najspokojniejszymi jakie do tej pory miałam.
Tych kilka zdięć pewnie nie odda tego co przeżywałam i co podziwiałam,ale muszę się nimi z Wami podzielić ;-p.
Urlop spędziłam w cieplutkim zakątku z pięknymi widokami .....













Fajne miejsca odkryłam również pod samym nosem(jest tuż za moim osiedlem).Moje ulubione miejsce na spacery z synkiem (ostatnio udało mu się mnie namówić na przejażdżkę rowerem wodnym po zielonej brei he he).





wspomniana,zielona breja :-)







No i chyba najważniejsze jest to,że na mojej drodze spotkałam w końcu super terapeutkę od przemocy w rodzinie(nie chciałam wcześniej  się o tym  za bardzo rozpisywać,ale teraz już chyba mogę,ponieważ dzięki niej czuję się dużo lepiej)No to chyba narazie tyle.
Mam nadzieję,że we wrześniu będę zaglądała tu bardzo często.

komentarze (11) | dodaj komentarz

Truskawkowy torcik

poniedziałek, 15 czerwca 2009 19:57

Lekki,smaczny i trochę w kiczowatych kolorach :-).Moja propozycja na zabawę w gotowanie zaproponowaną przez OlgęSezon truskawkowy.Wszystkim smakował,tylko mój synek odmawiał spożywania tego ,,zielonego" :-),więc następnym razem warstwę pistacjową zastąpię czymś innym.


Do wykonania tortu potrzebne będą dwie tortownice o średnicy 20 i 25 cm ( lub w podobnych rozmiarach)




Biszkopt (pieczemy w tortownicy o średnicy 20 cm)
3 jajka
3 łyżki maki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Do nasączenia biszkoptu biorę sok wyciśnięty z 1 cytryny,2/3 szklanki wody i 2 łyżki cukru pudru.Wszystko razem mieszam i próbuję czy mi smakowo odpowiada (można dodać więcej soku lub cukru,zależy kto co lubi :-) ).Nie musimy wykorzystać całego przygotowanego płynu.Biszkopt ma być lekko nasączony.

Białka  ubijamy na sztywną pianę,dodajemy cukier i żółtka i dalej ubijamy.Makę wymieszać z proszkiem do pieczenia,dodać do masy i delikatnie wymieszać wszystko łyżką.Wnętrze tortownicy natłuścić i obsypać bułką tartą.Piec w temperaturze 170-180 stopni przez 35-45 minut
.Po upieczeniu ciasto lekko przestudzić i lekko nasączyć cytrynowym płynem i trzymamy go dalej w tortownicy.

Mus czekoladowy

200g czekolady mlecznej
1 łyżka kakao
100ml śmietany 30%
1 jajko
1 łyżka żelatyny
3-5 łyżek gorącej wody

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej,lekko przestudzić(masa musi być cały czas płynna).Do czekolady dodać śmietankę , łyżkę kakao i żółtko , szybko wszystko razem  zmiksować .
Białko ubić na sztywną pianę.
Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie i dolać ją do masy czekoladowej ciągle miksując.
Na koniec do masy dodajemy ubite na sztywno białko jajka i delikatnie mieszamy łyżką ,aż białko połączy się z czekoladą.
Tak przygotowany mus wylewamy na biszkopt i wstawiamy do lodówki,aż masa stężeje.

Mus pistacjowy

300 ml śmietany 30%
100g pistacji niesolonych,bardzo drobno posiekanych (ja robię to w blenderze)
4-5 łyżek cukru pudru
1 łyżka zelatyny
3-5 łyżek gorącej wody

Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie.
Śmietankę z cukrem pudrem ubić na sztywno.Dodać pistacje i rozpuszczoną żelatynę i wszystko razem szybko zmiksować.Tak przygotowaną masę wylewamy na wierzch czekoladowego musu.Wstawiamy do lodówki,aż masa pistacjowa stężeje.
Tort delikatnie wyciągamy z tortownicy,zdejmujemy go z kółka i stawiamy pośrodku kółka od większej tortownicy,zapinamy obręcz od tortownicy i tak przygotowane ciasto możemy odstawić na bok lub jeszcze na parę minut wstawić do lodówki.

Mus truskawkowy

300-400 g truskawek
2 jogurty truskawkowe po 370 ml
2 galaretki truskawkowe
2-3 łyżki cukru (jeżeli ktoś lubi słodkie,ale niekonieczne trzeba go dodawać)

Galaretkę rozpuścić w 1 i1/2 szklanki gorącej wody,wystudzić.
Truskawki zmiksować z cukrem w blenderze.Jogurt wlać do miski i miksując połączyć go z truskawkami i rozpuszczoną galaretką.Masę wylać na przygotowany torcik tak,aby wypełniła wolną przestrzeń między tortem i obręczą oraz żeby przykryła lekko wierzch tortu.Całość wstawiamy najlepiej na całą noc do lodówki.Wierzch można posypać posiekanymi pistacjami.



komentarze (15) | dodaj komentarz

Trufelki tiramisu

sobota, 13 czerwca 2009 19:38


  Wspaniałe,cudowne niesamowite doznania w trakcie ich jedzenia.Twarda gorzka czekolada,która broni dostępu do wspaniałego wnętrza.Smak nieziemski.Połaczenie gorzkiej czekolady i kremu(a raczej czegoś na pograniczu lodów)o smaku tiramisu jest dla mnie takim typowym afrodyzjakiem,który proponuję na akcję KrokodylaAfrodyzjaki.
Przepis wyszperany na bloguKwestia smaku .Dziękuje Asi   za inspirację,chociaż muszę przyznać,że w trakcie robienia trufli,trochę mnie nerwy ponosiły(a to z racji szybkiego roztapiania się w ciepłych dłoniach zimniego kremu,który trzeba ukształtować w kulki)Smak i efekt końcowy jednak to wynagradza.A co po takiej konsumpcji się dzieje,pozostawiam waszej bogatej wyobraźni ;-)



Przepis

3 łyżki zaparzonej mocnej kawy , ostudzonej (1 pełna łyżka kawy na 3 łyżki wody)

 8 podłużnych biszkoptów
100 ml śmietanki kremowej  30%
 6-7 łyżek cukru pudru
2 żółtka
250 g serka mascarpone
300-400 g ciemnej czekolady (np. deserowej  70%)

Włożyć biszkopty do kawy i po chwili rozdrobnić je widelcem na mniejsze kawałki. Biszkopty nie muszą być całkowicie nasączone i najlepiej, gdy pozostaną, przynajmniej częściowo kawałkach.
Ubić śmietankę kremową na bardzo sztywną pianę razem z 1 łyżką cukru pudru. Oddzielnie ubijać żółtka z pozostałym cukrem pudrem przez około 5 minut, aż będą kremowe . Wymieszać z serem mascarpone (najlepiej łyżką, aby ser nie zmienił konsystencji na bardziej płynną, co może się zdarzyć przy jego miksowaniu). Masę delikatnie połączyć z ubitą śmietanką kremową, a następnie równie delikatnie wymieszać z namoczonymi biszkoptami.
Masę przełożyć do większej formy (na większej powierzchni szybciej się schłodzi). Wstawić do zamrażalnika na 2 i 1/2 godziny. Gdy trochę zesztywnieje, łyżeczką  do herbaty nabierać porcje masy formując kulki wielkości orzecha włoskiego. Kulki układać na tacy(ja użyłam koła od tortownicy) wyłożonej folią aluminiową i wstawić do zamrażarki na 1 godzinę lub do czasu aż zesztywnieją.Czynność tą wykonywałam partiami,ponieważ krem bardzo szybko sie roztapiał.

Czekoladę połamać na kostki, włożyć do miseczki ustawionej na garnku z niewielką ilością gotującej się wody. Roztopić na parze ciągle mieszając. Każdą kulkę nabijać na widelec i maczać w roztopionej czekoladzie, obtaczając trufle dokładnie niezbyt grubą warstwą czekolady(starać się przy tym zachować duży spokój ;-))). Układać z powrotem na tacy i wstawić na 20 minut do zamrażarki. Przechowywać je tam do czasu podania. Trufle wyjąć z zamrażarki na 10 minut przed serwowaniem.
Kilka kulek na próbę maczałam w mlecznej i białej czekoladzie,jednak uważam,że deserowa do tego deseru najbardziej pasuje.

komentarze (13) | dodaj komentarz

Tarta z łososiem

wtorek, 09 czerwca 2009 19:53

Łosoś to ulubiona rybka mojej rodziny.Wszyscy się nią zajadają,wszyscy oprócz mnie.Ja wolę jednak zwykłą  morską rybę o białym mięsie.Tarta z łososiem była jednym z wielu dań na moim rodzinnym przyjęciu.Ponieważ została skonsumowana w dość szybkim tempie,postanowiłam ten przepis zamieścić na moim blogu.
Tarta jest podobno bardzo smaczna -zdanie rodziny i znajomych (ja głosu nie zabiorę w tej sprawie,ponieważ jej nie próbowałam :-) )


Ciasto

300g mąki
150 g masła
1 jajko
szczypta soli

forma do tarty o średnicy 28 cm

Jeżeli waszym zdaniem ciasto po wyrobieniu jest za twarde,można dodać trochę ciepłego mleka (dolewając je bardzo małymi porcjami)Ja jednak nigdy jeszcze mleka do tego ciasta nie dodawałam,zawsze wychodzi takie jak trzeba ;-).

Masło wyjąć z lodówki,włożyć do miski i odstawić na około 2 godz.,żeby zmiękło.Po tym czasie zmiksować masło na puch dodać jajko i szczyptę soli,wszystko rozetrzeć na gładką masę.Dodać porcjami mąkę i dokładnie wygniatać ciasto,aż będzie gładkie.
Ciastem wyłożyć dno i boki formy do tarty,tak aby ciasto miało grubość około3 mm( widelcem ponakłuwać ciasto w kilku miejscach).Tak przygotowane ciasto wstawić na1godzinę do lodówki.
Po upływie tego czasu ciasto wyciągamy z lodówki,na dno ciasta układamy krążek wycięty z pergaminu ,wsypujemy ziarna fasoli(przeznaczone wyłącznie do pieczenia) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180-190 stopni.Ciasto pieczemy około15 minut.po tym czasie wyciągamy je z piekarnika i ostrożnie usuwamy pergamin i fasolki.Wstawiamy do piekarnika na kolejne 10-15 minut(pieczemy do momentu ,aż ciasto zrobi się lekko złociste)Wyciągamy z piekarnika i odstawiamy na bok.

Farsz

300-400 g filetów z łososia
150-200 g wędzonego łososia
1 kawałek(duży) białej części pora
1-2 ziemniaki (najlepiej młode)
5-6 jajek
50 g masła
100 ml śmietanki kremówki
sól
pieprz
4 łyżki posiekanego koperku(można dać mniej)
4 łyżki posiekanego szczypiorku(mozna dać mniej)
3-4 łyżki startego parmezanu

Z filetów łososia usunąć ości i pokroić w kostkę.Na patelni rozgrzać połowę masła,włożyć kostki łososia i smażyć przez 3-4 minuty.Rybę lekko posolić i odstawić na bok.Ziemniaki i por pokroić w plasterki.Na patelni rozgrzać resztę masła włożyć plasterki ziemniaków i smażyć do momentu ,aż zmiękną.Dodać pokrojonego pora i smażyć na małym ogniu jeszcze około 5-10 minut.
Wędzonego łososia pokroić w plasterki.
Całe jajka roztrzepać ze śmietanką.Dodać posiekany szczypiorek,koperek i parmezan.Wymieszać wszystko.Doprawić pieprzem i solą.
Na cieście rozłożyć ziemniaki z porami(ja leciutko je solę),przykryć usmażonym i wędzonym łososiem,polać wszystko roztrzepanymi jajkami ze śmietaną.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180-190 stopni i pieczemy około 40 minut(jeżeli tarta będzie za szybko się przypiekać,przykryć ją folią aluminiową).
Po wyjęciu tarty z piekarnika odstawiam ją na 10-15 minut i dopierą wtedy ją kroję(farsz dzięki temu tak się nie rozpada)

komentarze (6) | dodaj komentarz

Bułki przeplatanki

czwartek, 21 maja 2009 23:04

Jeżeli chodzi o nazwę tej potrawy,to nic innego nie przychodzi mi do głowy(niestety nie potrafię przetłumaczyć oryginalnej nazwy),ale myślę,że nie to jest najważniejsze.Smaczna i fajnie prezentująca się przekąska.Wypatrzyłam ją na tym blogu amalia .
Nie mam pojęcia,czy wszystko zrobiłam zgodnie z oryginałem,ale wiem jedno,te bułeczki są przepyszne i będę do tego przepisu często wracała.


Przepis

500-700 g mąki (ja dałam 500 g)
20 g cukru (około 2 łyżek)
13 g soli (około 1 łyżki)
25 g świeżych drożdży
35 g masła
200 ml ciepłego mleka
100 ml ciepłej wody (ja dałam 50 ml)
8-10 kawałków ostrych kabanosów po 20 cm każdy
jajko

Drożdże i cukier dokładnie rozcieramy w miseczce.Dolewamy ciepła wodę i dosypyjemy 2-3 łyżki mąki.Odstawiamy w ciepłe miejsce na 15-20 minut.
Dodajemy resztę mąki i soli,pokrojone na małe kawałeczki masło i dolewamy mleko.Wyrabiamy całość 15 minut,tak żeby składniki dobrze się połączyły i odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce na 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto położyć na stolnicę i rozwałkować je na placek grubości 1/2 cm.Z ciasta wyciąć prostokaty tak,żeby można było nimi oblepić każdą kiełbaskę.Dokładnie zlepić brzegi ciasta(można je lekko posmarować jajkiem)Tak przygotowane ,,bułeczki"ponacinać nożem co 1 cm (nie przecinamy kiełbasek do końca).Nacięte kawałki umieszczamy raz z lewej strony,raz z prawej.Układamy bułeczki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia,każdą smarujemy po wierzchy roztrzepanym jajkiem.
Blachę z bułkami wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 160-170 stopni i pieczemy około 25 minut.
Odstawiamy do wystygnięcia.
Tutaj jest pokazane ,jak przygotować bułeczkiAmalia

Dopiero po upieczeniu bułek doczytałam ,że powinno wstawić się do piekarnika naczynie z wodą.Hmmm zrobię to następnym razem :-))).


komentarze (16) | dodaj komentarz

Tarta z serem i miodem

poniedziałek, 18 maja 2009 15:20


Do wykonania tej tarty nakręciła mnie koleżanka z zaprzyjaźnionego blogu pomarańcza i imbir .Wybór padł na tartę z serem,ponieważ mój synek jak i ja jesteśmy sernikożercami (chociaż ja muszę baaardzo to ograniczać :-) ).W orginale tarta udekorowana jest płatkami róży,ale ja myślę,że owoce bardziej tutaj pasują.

Przepis pochodzi z książki pt.,,Tarteletki i tarty"




Przepis

ciasto

125 g mąki pszennej
szczypta soli
75 g schłodzonego masła,pokrojonego na kawałeczki
1 łyżeczka cukru pudru
3-4 łyżki zimnej wody

Farsz

250g białego sera
100 g kremowego twarożku (u mnie mascarpone)
120 ml śmietanki kremówki
2 żółtka
1 całe jajko
25 g cukru
4 łyżki płynnego miodu (u mnie spadziowy)


Posmarować masłem formę do tart o średnicy 22 cm.Mąkę przesiać do miski,dodać sól i pokrojone masło i mieszać tak długo,aż składniki zaczną przypominać zacierki (ja mąkę i masło siekam nożem na stolnicy).Dodać cukier puder,wlać niewielką ilość wody(najlepiej dodawać porcjami w trakcie zagniatania) i zagnieść ciasto.Stolnicę opruszyć mąką i rozwałkować z ciasta koło o średnicy  o 4-5 cm większej od średnicy formy.Ciasto ostrożnie przełożyć do formy i dokładnie wypełnić wnętrze.Wałkiem lub ręką docisnąć ciasto wokół krawędzi i usunąć jego nadmiar.Do środka włożyć arkusz pergaminu,wsypać fasilki i schładzać w lodówce przez 30 minut.W tym czasie rozgrzać piekarnik do 190 stopni.Wyjąć ciasto z lodówki i piec tartę przez 10 minut,następnie ostrożnie usunąć pergamin oraz fasolkę.Wstawić do piekarnika na kolejne 5 minut.Wyciągnąć ciasto z piekarnika.
Ser zmielić w maszynce lub wrzucuć do blendera i przesiekać końcówką z ostrzami ( wolę siekać w blenderze,ponieważ ser uzyskuje bardzo kremową konsystencję)Przełożyć ser do miski,dodać śmietanę oraz twarożek i dokładnie wymieszać.Wlać  żółtka i całe jajko oraz miód i cukier,starannie wymieszać.Masę wylać na podpieczone ciasto i piec przez 30 minut w temperaturze około 170-180 stopni.Wyjąć tartę z piekarnika,udekorować owocami i przed podaniem na stół polać owoce miodem.
Żeby masa serowa zbyt mocno się nie spiekła na wierzchu,po 10-15 minutach przykrywam wierzch tarty folią aluminiową.
Ponieważ zostało mi trochę serka mascarpone,dodatkowo posmarowałam nim po upieczeniu wierzch tarty(wtedy truskawki lepiej sie ,,trzymają").

komentarze (15) | dodaj komentarz

Torta della Nonna (Tort babci)

środa, 13 maja 2009 20:37

Przepis na to przepyszne ciasto pochodzi z tego bloguCafe chocolada .Bardzo długo kusiło mnie swym wyglądem
.W końcu ciekawość smaku i miłość do słodyczy zwyciężyła.Jestem mile zaskoczona efektem,chociaż następnym razem zrobię dużo cieńsze ciasto.Polecam.Ja korzystałam z tortownicy o średnicy 26 cm.

Przepis

ciasto
300 g mąki pszennej
8 g proszku do pieczenia
120 g masła
170 g cukru
1 jajo
1 żółtko
szczypta soli
otarta skórka z 1/2 cytryny

Mąkę przesiać na stolnicę razem z proszkiem do pieczenia.Dodać masło pokrojone na kawałki , skórkę z cytryny i cukier,lekko wymieszać.Dodać jajo,żółtko i sól zagnieść szybko gładkie ciasto.Uformować z ciasta kulę i schować do lodówki na 1-2 godziny.

krem

3/4 l mleka
otarta skórka z 1/2 cytryny
200g cukru
8 żółtek
50 g mąki pszennej
kawałek wanilii lub 1 opakowanie cukru waniliowego

orzeszki piniowe do posypania


Piekarnik rozgrzewamy do 170-180 stopni.
Mleko wlewamy do garnka,dodajemy kawałek wanilii i skórkę z cytryny.Wszystko razem doprowadzamy do wrzenia.
Żółtka i cukier ucieramy na biały puch,dodajemy przesianą mąkę,mieszamy.
Do utartych żółtek wlewamy 1/2 szklanki ugotowanego mleka,dokładnie mieszamy i całość wlewamy do garnka z gorącym mlekiem.Stawiamy na bardzo małym ogniu i podgrzewamy masę około 7-10 minut ciągle mieszająć.W tym czasie masa powinna zgęstnieć.Odstawiamy masę z ognia i studzimy.

 Tortownicę wyłożyć folią aluminiową lub papierem do pieczenia.3/4 ciasta wykorzystujemy do wyklejenia spodu tortownicy,resztą obkładamy boki formy.Na tak przygotowane ciasto wlewamy masę jajeczną.Wierzch posypujemy orzeszkami piniowymi i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika.Pieczemy około 40 minut.Można posypać ciasto cukrem pudrem.Ja tego nie zrobiłam,ponieważ ciasto bez tego dodatku już jest dosyć słodkie.



komentarze (14) | dodaj komentarz

Szybka sałatka z bobu

sobota, 02 maja 2009 21:52

Smaczna ,lekka,wiosenna i szybka (pod warunkiem ,że błagającym wzrokiem wymusimy na kimś obieranie bobu z łupinek ;-) ).Przepis wykradłam mojej bratowej(mam nadzieję,że mi to wybaczy)

Przepis

700 g bobu ugotowanego i obranego z łupinek
2-3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę(mozna dodać więcej jak ktoś lubi)
2-3 łyżeczki musztardy sarepskiej
2 łyżeczki musztardy z całymi ziarenkami gorczycy (u mnie francuska)
3 łyżki oleju
sól

Obrany i wystudzony bób wsypać do miski.Do oddzielnej miseczki wrzucić przeciśniety czosnek,musztardę i szybko mieszając dolać olej (sos powinien mieć konsystencję emulsji).Przygotowany sos wlać do bobu,dobrze wymieszać doprawić solą.Wstawić do lodówki na 30-40 minut.

komentarze (9) | dodaj komentarz

Sernik w paski

niedziela, 19 kwietnia 2009 13:15

Pomysł na ten sernik podsunęło mi moje,, szczęście
",które uwielbia nutellę i dwukolorowy krem śmietankowo-czekoladowy.Sernik może nie prezentuje się zbyt okazale,ponieważ posiadałam małą ilość sera i zbyt dużą tortownicę,ale ciasto wyszło takie jakie lubię -bardzo wilgotne.Następnym razem muszę zrobić go z podwójnej porcji sera.Piekłam w tortownicy o średnicy 22 cm.

Przepis

1/2 kg tłustego białego sera
2 średnie ziemniaki ugotowane w mundurkach
4 jajka
2 łyżki nutelli
1/2 szklanki cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
1/2 szklanki śmietany 30%
1 łyżeczka kakao

Wnętrze tortownicy wysmarować masłem i obsypać bułką tartą.Piekarnik rozgrzać do 170 stopni.
Ziemniaki obrać i razem z serem trzykrotnie zmielić w maszynce.Żółtka oddzielić od białek.
Masę serowo-ziemniaczaną przełożyć do miski,wlać śmietanę,wsypać cukier i zmiksować na puszystą masę.Cały czas miksując dodać żółtka.
Masę serową dzielimy na dwie równe części.Do pierwszej dodajemy nutellę i kakao i szybko miksujemy.
Do drugiej części dodajemy cukier waniliowy i dokładnie mieszamy.
Białka ubijamy na sztywną pianę.Dzielimy na dwie równe części i przekładamy pianę do ciemnej i jasnej masy.Delikatnie mieszamy.
Na środek tortownicy wlewamy na przemian 2 łyżki masy białej i dwie łyżki masy ciemnej.Powtarzamy tak ,aż do wyczerpania masy.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni i pieczemy około godziny.Sernik ten lekko pęka na wierzchu i po wyłączeniu piekarnika lekko opada.Po wyjęciu z piekarnika schować ciasto najlepiej na całą noc do lodówki.Wierzch można polukrować lub posypać cukrem pudrem.Ja swój posmarowałam lukrem z dodatkiem łyżeczki kakao.
 



komentarze (14) | dodaj komentarz

Babka sękaczowa

poniedziałek, 30 marca 2009 20:20

Długo szukałam przepisu na ciasto podobne w smaku do sękacza.Wiem ,że ta babka nie sięga mu nawet do pięt :-),ale nam smakowała.Wyszła trochę za sucha (może dlatego,że nie dodałam rumu ?) i trochę za bardzo ją spiekłam(następnym razem włączę tylko górną grzałkę),po prostu taka ciasteczkowa cegłówka :-).
Będę robiła ją jednak po raz drugi na święta i nie zapomnę wtedy o rumie i górnej grzałce,zobaczymy czy wyjdzie delikatniejsza.
Przepis na babkę pochodzi z ksiązki,,KUCHNIA POLSKA" Macieja Kuronia.
Babka ta jest moją propozycj na Kuchnia wielkanocna.

Zrobiłam ją drugi raz z dodatkiem rumu i włączyłam tylko górną grzałkę.Wyszła całkiem inna(delikatniejsza,mniej sucha i mniej spieczona)Polecam.Acha,lepsza jest posypana cukrem pudrem.

Przepis

150 g mąki pszennej
100g mąki ziemniaczanej
250 g masła
7 jajek
200g cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
1-2 łyżki rumu
tortownica21-23 cm średnicy lub forma z kominem


Masło wkładamy do garnuszka i roztapiamy go na małym ogniu,studzimy.Oddzielamy żółtka od białek.Ucieramy je z cukrem pudrem i cukrem waniliowym do białości,dolewamy przestudzone masło,rum i dodajemy przesiane obie mąki.Dokładnie ucieramy ze sobą wszystkie składniki,a na końcu dodajemy ubite na sztywno białka (najpierw dodajemy 2 łyżki,mieszamy i dopiero dodajemy resztę piany).
Piekarnik rozgrzewamy do 180-200 stopni.
Formę na ciasto smarujemy masłem i wlewamy na dno cienką warstwę ciasta.Wkładamy formę z ciastem na około 10-15 minut do piekarnika(powierzchnia ciasta musi zrobić się złocista).
Za każdym razem,gdy powierzchnia ciasta upiecze się na brązowo,wlewamy na nią kolejną cienką warstwę masy i znowu wkładamy do piekarnika na 10-15 minut.Powtarzamy te czynności ,aż do wyczerpania się ciasta.Ja robiłam to przez około 2 godziny.
Po upieczeniu ,ciasto wyciągamy z formy,studzimy i posypujemy cukrem pudrem lub lukrujemy.


A taki dziwny kształty przybrała babka na zewnatrz :-)

komentarze (15) | dodaj komentarz

Paszteciki z białą kiełbasą i jajkiem

sobota, 28 marca 2009 18:23
foodelek: przepisy tygodnia
Pachnące majerankiem i zbliżającymi się świętami.Wymyślone dla tych którzy wolą biały barszcz bez jakichkolwiek dodatków
(czyli dla większości mojej rodzinki :-) )Moja propozycja naKuchnia wielkanocna.

Przepis

1 opakowanie ciasta francuskiego 275 g
2 białe surowe kiełbasy
7 jajeczek przepiórczych
1 czubata łyżeczka ostrej musztardy
1 jajko do posmarowania pasztecików

Jeżeli kiełbasa jest słabo przyprawiona(moja taka była)
majeranek
pieprz
sól


Mięso z kiełbasek wyciskamy z osłonek do miski.Dodajemy musztardę i przyprawy wedle uznania.Dokładnie mieszamy.
Jajka gotujemy na twardo(około 2-3 minut).Po ugotowaniu obieramy ze skorupek i studzimy.Ciasto francuskie rozmrażamy.
Piekarnik rozgrzewamy do 150-160 stopni.Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem.
Ciasto lekko rozwałkować i dużą szklanką wykroić 14 kółek.7 kółek ułożyć na blaszce.
Każde jajeczko oblepić masą mięsną nadajac jej kształt klopsików,układać po jednym na kółku z ciasta.
Brzegi ciasta posmarować roztrzepanym jajkiem.
Pozostałe krążki lekko rozciagnąć i poprzykrywać nimi kulki mięsa.Docisnąc dokładnie brzegi ząbkami widelca.Każdy pasztecik ponakłuwać szpikulcem w paru miejscach.Wierzch posmarować jajkiem i obsypać majerankiem.
Wstawić do piekarnika na 40-45 minut (pilnować,żeby ciasto się nie spaliło :-) ).Upieczone paszteciki powinny mieć złocisty kolor.
Wyciagamy z piekarnika i zostawiamy na 10-15 minut.Zdejmujemy z blaszki i podajemy z białym barszczem lub żurkiem.


komentarze (11) | dodaj komentarz

Czekolada na gorąco

czwartek, 26 marca 2009 11:41

Jakiś czas temu zamieściłam na swoim blogu przepis na czekoladę.Niestety skasowałam go,testując różne ,,gadżety"blogowe :-)
Dodaję ten  przepis ,ponieważ taka czekolada jest fajnym napojem na zimowo-wiosenne wieczory lub pochmurne poranki dodajac energii na resztę dnia.

Przepis

1 tabliczka gorzkiej czekolady (najlepiej 80% kakao)
1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
2 łyżki cukru brązowego
kawałek laski wanilii
cynamon lub inne przyprawy korzenne
mleko 2% do ewentualnego rozrzedzenia

Mleko wlać do garnka,wrzucić przekrojony kawałek wanilii,wsypać cukier.Zagotować.Odstawić z ognia,żeby wanilia naciągnęła.
Tabliczkę czekolady połamać na kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej(do jednego wiekszego garnka wlewamy wodę,wstawiamy do niego mniejszy garnek-powinien wisieć na uszach i do mniejszego garnka wrzucamy czekoladę,gotujemy)
Gdy czekolada rozpuści się,wyciagamy z mleka wanilię i powoli wlewamy je do rozpuszczonej czekolady ciągle mieszajac(ja pomagam sobie rózgą).Jeżeli napój jest za gęsty,można dodać 2% mleka.Dodajemy ulubione przyprawy(ja doprawiam cynamonem i dodaję trochę spienionego mleka).
Czekolada jest dość słodka i ciężka,więc uwaga na żołądki :-))

Moja uwaga

Czekolady nie rozpuszczać bezpośrednio na ogniu,ponieważ bardzo szybko przypala się.

Porcja na 4 średnie filiżanki.

komentarze (5) | dodaj komentarz

Torcik brzoskwiniowo - mandarynkowy

sobota, 21 marca 2009 19:52

Zachwycona niecodziennym wyglądem tortu adwokatowego,który pojawił się już na kilku zaprzyjaźnionych blogach,postanowiłam stworzyć wersję bezalkoholową, która zachowa swój słoneczny wygląd
.
Alkohol zastąpiłam żółtymi owocami i wyszedł mi wiosenny torcik :-).

Składniki
jasny biszkopt
2 opakowania rurek waflowych maczanych w czekoladzie
1 puszka brzoskwiń
1 puszka mandarynek
300 ml śmietany 30%
4 łyżki żelatyny
100g cukru pudru

Przepis
Biszkopt-
przepis na tortownicę o średnicy 21 cm

3 jajka
3 łyżki maki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka  ubijamy na sztywną pianę,dodajemy cukier i żółtka i dalej ubijamy.Makę wymieszać z proszkiem do pieczenia,dodać do masy i delikatnie wymieszać wszystko łyżką.Wnętrze tortownicy natłuścić i obsypać bułką tartą.Piec w temperaturze 180 stopni przez 35-45 minut.Jeżeli wyjdzie za gruby,można odkroić wierzch i wykorzystać go do innych deserów.

Masa z bitą śmietaną

300 ml śmietany 30%
3/4 szklanki soku ,który został po odsączeniu brzoskwiń
100 g cukru pudru
2 łyżki żelatyny

Śmietanę ubić razem z cukrem na pulchną masę.Dodać sok z brzoskwiń i lekko zmiksować.Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody,przestudzić i dodać do śmietany.Szybko całość wynieszać.

Masa owocowa

6 odsączonych brzoskwiń
puszka odsączonych mandarynek
2 łyżki żelatyny
cukier jeżeli ktoś lubi słodkie(ja nie dodawałam)

Owoce dokładnie zmiksować.Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości wody ,wlać do zmiksowanych owoców i dokładnie wymieszać.

Biszkopt(ciasto powinno być zostawione w tortownicy) nasączyć sokiem ,który pozostał po brzoskwiniach.Wafelki układamy pionowo na biszkopcie.
Wlewamy najpierw masę śmietankową i wstawiamy do lodówki,żeby lekko zastygła.
Wlewamy masę owocową i wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc.




komentarze (15) | dodaj komentarz

CSIRKE PAPRIKAS

czwartek, 19 marca 2009 12:17

Czyli paprykarz z kurczaka.Wspaniała węgierska potrawa.Uwielbiam.Żeby potrawy węgierskie oddawały cały smak,nie powinno się robić żadnych zamienników(tak mawiał mój znajomy).Smalec ma być smalcem,wędzona słonina ,wędzoną słoniną.Przygotujmy nasze żołądki i wątroby na ciężką pracę-myślę,że warto hi hi ;-)))Przepis z ,,Podróży kulinarnych Roberta Makłowicza" ,trochę zmodyfikowany w trakcie gotowania ;-)

Przepis

600g piersi z kurczaka lub indyka
1 duża cebula
2 plastry wędzonej słoniny (lub wędzony ,surowy ,tłusty boczek)
1 czerwona papryka
1-2 duże pomidory(ja tutaj zrobiłam zamiennik i dałam 500 ml pomidorów z puszki)
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
300 ml kwaskowej śmietany
2 łyżeczki mąki
vegeta
2 ząbki czosnku

Słoninę pokroić w kostkę i wytopić na patelni,wyjąć skwarki.Na gorący tłuszcz wrzucić bardzo drobno posiekaną cebulę,zeszklić.Zdiąć patelnię z ognia,wsypać paprykę w proszku,wymieszać,postawić na ogień i wrzucić pokrojone w kawałki piersi kurczaka.Chwilę smażyć,mieszając.
Dodać pomidory obrane ze skórki lub pomidory z puszki (o tej poże roku wolę te z puszki,ponieważ świeże nie maja wogóle smaku) i drobno pokrojoną paprykę.Jeżeli dodajemy świeże pomidory,trzeba potrawę lekko podlać wodą.Dusimy pod przykryciem,aż mięso zrobi się miękkie.Doprawić do smaku vegetą i posiekanym czosnkiem.
Wymieszać dokładnie śmietanę z mąką,wlać do potrawy(żeby śmietana nie zważyła się,dodać do niej najpierw parę łyżek sosu z patelni,dokładnie wymieszać i dopiero wtedy wlać wszystko do potrawy),wszystko zagotować i dusić parę minut.
Podawać z kluseczkami ,makaronem lub pieczywem grubo posmarowanym masłem.
Ozdobić łyżeczką śmietany.

komentarze (5) | dodaj komentarz

POMIDOROWE KULE Z NIESPODZIANKĄ

piątek, 13 marca 2009 9:57

Prosta i smaczna potrawa,fajnie prezentująca się na talerzu.Pomysł powstał z potrzeby chwili i myślę,że wyszło nawet nieźle ;-).Zaczęłam już troche tęsknić za wiosną z ciepłym słoneczkiem,a ta potrawa właśnie z tym mi sie kojrzy.Słony smak sera,słodki pomidora i smak ziół.....ach jak bym chciała,żeby była już wiosna albo lato.

Przepis

4 pomidory średniej wielkości
4 cienkie kotlety schabowe
1 opakowanie sera feta
kilka czarnych oliwek
kilka zielonych oliwek
1/4 papryki czerwonej
świeża bazylia
oregano suszone lub świeże

Panierka
100 g mąki
2 jajka
2 łyżki wody
bułka tarta lub ,,Panko"

Pomidory sparzyć i obrać ze skórki,ściąć wierzch pomidora w okolicach szypułki,wydrążyć łyżeczką środek z pestkami.
Kotlety rozbić tłuczkiem jak najcieniej i posypać oregano (nie solić)
Fetę wrzucić do miseczki,posiekać paprykę,oliwki i listki bazylii i wymieszać razem z serem.
Środek pomidora wyłożyć kotletem i napełnić serem,nakryć otwór brzegiem kotleta,a niepotrzebny nadmiar mięsa obciąć.
W pomidora wbić dwa patyczki w odległości 2 cm od siebie.
Tak samo przygotować resztę pomidorów.




Wymieszać mąkę z jajkami i wodą,osobno przygotować na talerzyku bułkę tartą.
Każdy pomidor obtaczamy dokładnie w cieście,a potem w bułce tartej.
W naczyniu do głębokiego smażenia rozgrzewamy olej,smażymy po dwa pomidory na złoty kolor.Wyjąć i odsączyć na bibule.
Każdy pomidor po usmażeniu delikatnie przekroić pionowo na pół tak,żeby w każdej połówce został jeden patyczek.



komentarze (11) | dodaj komentarz

SUSHI Z MOZZARELLĄ

środa, 11 marca 2009 20:54

Pomysł ten bardzo mnie zaintrygował.Pochodzi z ksiazki pt.,,Mozzarella,ricotta i mascarpone"Przepis z książki kompletnie zmieniłam.Zostawiłam tylko mozzarellę,sos i nori.Sushi wyszło bardzo lekkie i smaczne.Będę je robiła częściej.

Przepis

3 łyżki octu ryżowego (lub białego 6 %)
2 1/2 łyżki cukru
odrobina soli
3 łyżki sosu sojowego
3 łyżki sake (ja nie dodałam)
2 liście sałaty lodowej
2 kule mozzarelli (po 125 g) (ja kupiłam w kostce,łatwiej sie układa ;-) )
2 płaty nori
6 paluszków krabowych
2  podłużne plastry ogórka
1/2 papryki czerwonej
kawior czerwony i  kawior wasabi

Ocet wlać do małego naczynia,dodać cukier ,sos sojowy,sól i sake.Podgrzewać tak długo,aż cukier się rozpuści.Zdiąć z ognia i przestudzić.Ogórek i paprykę pokroić w słupki,sałatę pokroić w paseczki.Mozzarellę pokroić w plastry grubości 3-5 mm.
Płaty nori ułożyć na macie do zwijania sushi (może być podwójnie złożona gruba folia aluminiowa).Na płatach nori układamy plastry sera,zostawiając od góry 2 cm wolnej powierzchni.Całość(nori i mozzarellę) skropić przygotowanym sosem.Na wierzchu sera (zaczynając od jego brzegu) układamy paluszki krabowe,słupki ogórka,papryki i sałaty.Unosząc matę lub folię od spodu,uformować zwarty rulon (łatwo powiedzieć :-) ) i przykleić nieprzykryty nadzieniem płat nori,aby się nie otworzył.Każdy rulon pokroić na 6-8 części.
Pozostały sos podawać jako dip.Dodatkowo można podać pastę wasabi.


komentarze (0) | dodaj komentarz

DOMOWE MASEŁKO

wtorek, 10 marca 2009 9:45

Bardzo długo nosiłam się z zamiarem zrobienia takiego masła.Jedyną przeszkodą był brak maselnicy.W końcu na jednej ze stron o gotowaniu,natknęłam się na prostą metodę wykonania masła,bez użycia wyżej wymienonego przedmiotu :-).Wystarczy litrowy czysty słoik,śmietana i trochę tzw.,,pary"w rękach.

Przepis

2 opakowania słodkiej śmietany 30% ( opakowanie po 330 ml) w tem.pokojowej
1 słoik litrowy

Do wyparzonego słoika wlewamy 1 opakowanie śmietany .Zakręcamy dokładnie słoik i zaczynamy nim potrząsać w górę i w dół ( mi to zajęło okoła 20 minut).Potrząsamy tak słoikiem do momentu wytrącenia się grudek masła(najpierw śmietana zrobi się bardzo gęsta,a po paru minutach wytrąci się z niej maślanka i  kawałki masła).Zawartość słoika przelewamy przez sito żeby oddzielić masło od maślanki (ja z maślanki zrobiłam koktail truskawkowy).Masło zbieramy z sitka i kilkakrotnie płuczemy je w zimnej wodzie.Przekładamy do miseczki i chowamy do lodówki.Z drugim opakowaniem śmietany postępujemy tak samo.
Z takiej ilości śmietany(660 ml) powstaje około 200g masła.
Do masła można dodać ulubione przyprawy lub trochę soli.Najbardziej smakuje z chlebem domowej roboty.Ja nabyłam bochenek cebulowo-kapuściany wypiekany w prawdziwym piecu chlebowym.Pychotka :-)

komentarze (9) | dodaj komentarz

CIASTO JABŁKOWO-MAKOWE Z SOSEM OWOCOWYM

niedziela, 08 marca 2009 13:25

Przepis na to ciasto wynalazłam w jakieś starej gazecie o urządzaniu wnętrz.Zaciekawiło mnie bardziej zdięcie niż sam przepis.Postanowiłam zaryzykować(mam złe doświadczenia z przepisami gazetowymi :-) ) i muszę stwierdzić,że wyszło całkiem,całkiem.Ciasto jest wilgotne,delikatne z lekkim posmakiem maku i jabłek
.Konieczny do niego jest sos owocowy (to taka kropka nad i :-) ),ponieważ bez niego ciasto jest lekko mdłe.Polecam.

Przepis
tortownica o średnicy 26 cm
6 jajek
250 g masła
250 g maku
250 g cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 duże jabłka
100g kaszki manny
500 g truskawek (u mnie wiśnie mrożone)
2-3 łyżeczki cynamony(dodałam od siebie)

Mak sparzyć i zmielić.Masło utrzeć z cukrem pudrem,żółtkami i makiem(składniki łączyć stopniowo)Kaszę połączyć z proszkiem do pieczenia,dodać do masy i zmiksować.Jabłka umyć,obrać,usunąć gniazda nasienne,pokroić w kostkę(ja kroiłam na kostkę około 1cm).Połączyć je z masą makową.Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie połączyć z masą jabłkowo-makową.Ja razem z białkami dodałam jeszcze cynamon,którego nie ma w gazetowym przepisie.Pieczemy około godziny w 180 stopniach.Sprawdzić patyczkiem,czy ciasto jest upieczone(patyczek po wbiciu w środek ciasta musi być suchy)Moje ciasto piekłam 1 godzinę i 15 minut.

Sos wiśniowy

1 opakowanie wiśni mrożonych
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Wiśnie ,cukier i wodę wrzucamy do garnka i powoli doprowadzamy do wrzenia.Mąkę rozrabiamy w kilku łyżkach wody i wlewamy do gotujących się wiśni.Mieszamy intensywnie,aż sos zrobi się gęsty.Zdejmujemy z ognia i studzimy.Każdy kawałek ciasta polewamy sosem i owocami.
Ja nie wytrzymałam i polałam sobie ciepłym sosikiem.smakowało obłędnie.

W przepisie z gazety sos był zrobiony ze zmiksowanych truskawek.



komentarze (8) | dodaj komentarz

SZYBKIE KALMARY Z MAJONEZEM CZOSNKOWYM

piątek, 06 marca 2009 18:32

Fajny i prosty przepis na szybki obiad.Ja właśnie taki dzisiaj konsumowałam.W zamrażalniku zawsze mam zapas kalmarów na ,,czarną godzinę".Wystarczy chwila,żeby rozmrozić pierścienie,obtoczyć w panierce,usmażyć a potem konsumować w zaciszu domowym ,najlepiej ogladajac jakiś fajny film
.Przepis pochodzi z ksiażki pt.,,Nigella ekspresowo".

Przepis

250 ml oleju (tyle ile trzeba-zależnie od wielkości rondla)
400-500 g pierścionków z kalmara
2 łyżki mąki kukurydzianej
4 łyżki semoliny (ja czasami z braku semoliny korzystam ze zwykłej zmielonej w młynku kaszki many)
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka słodkiej papryki

Olej rozgrzewamy w rondlu.Do plastikowej torebki wsypujemy mąkę,semolinę i przyprawy.Wkładamy do torebki pierścienie i dokładnie obtaczamy w sypkich składnikach.
Gdy olej jest wystarczająco rozgrzany,wrzucamy na niego partiami kalmary i smażymy po dwie minuty z każdej strony(na wierzchu powinny być lekko złociste).Wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym,po odsączeniu z nadmiaru tłuszczu przekładamy na talerzyk i podajemy z majonezem czosnkowym.

Majonez czosnkowy

1-2 ząbki czosnku
100 g majonezu
1 łyżka śmietany
sol i pieprz do smaku

Majonez wymieszać ze śmietaną.Dodać zmiażdżone ząbki czosnku.Doprawić solą i pieprzem.Podawać razem z usmażonymi kalmarami.



komentarze (5) | dodaj komentarz

NIEZAWODNY BISZKOPT I MASA Z PIANEK

czwartek, 05 marca 2009 16:35


Bartek niedawno obchodził swoje 9 urodziny.Oczywiście głównym punktem kulinarnym miał być tort.Do tej pory kupowałam go w cukierni lub zamiast niego,robiłam sernik na zimno.Postanowiłam tym razem zrobić dziecku niespodziankę i upiekłam samodzielnie mój pierwszy tort (chociaż nie do końca byłam zadowolona z efektów wizualnych ;-) )Synek jest miłośnikiem komunikacji miejskiej (świata poza nią nie widzi),dlatego zrobiłam mu dekorację w kształcie logo metra.Był tak zachwycony,że nie przeszkadzał mu nawet majtkowy róż literki M(chociaż barwnik był krwisto-czerwony)
Masa z pianek zdała egzamin w 100%,biszkopt zresztą też(oczywiscie z przepisu niezawodnej Dorotkimoje wypieki)
Biszkopt przełożyłam bitą smietaną i nasączyłam go wodą z cukrem i sokiem z cytryny.
Podam przepis na masę z pianek i na biszkopt,ponieważ przełożyć ciasto można tak naprawdę wszystkim na co tylko przyjdzie ochota.

Przepis na masę z pianek
400g pianki marshmallow
1 kg cukru pudru
3 łyżki wody

Piankę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z 3 łyzkami wody ( w tym momencie mozna dodać barwnik).Dodać 1/2 kg cukru,wymieszać i zdiąć z kapieli wodnej.Dodać resztę cukru i zagniatać.Masa będzie się lepiła,ale podczas dalszego wyrabiania uzyska konsystencję plasteliny.Rozwałkować na grubość około 3-4 mm podsypując mąką ziemniaczaną,nałożyć na ciasto(nadmiar mąki usuwamy pędzelkiem).

Biszkopt
przepis na tortownicę o średnicy 21 cm

3 jajka
3 łyżki maki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka  ubijamy na sztywną pianę,dodajemy cukier i żółtka i dalej ubijamy.Makę wymieszać z proszkiem do pieczenia,dodać do masy i delikatnie wymieszać wszystko łyżką.Wnętrze tortownicy natłuścić i obsypać bułką tartą.Piec w temperaturze 180 stopni przez 35-45 minut.Biszkopt można przekroić na 2-3 krążki.

komentarze (7) | dodaj komentarz

FAJNY GADŻET NA IMPREZY DLA DZIECI I NIE TYLKO ;-)

środa, 04 marca 2009 11:55

Jest to fontanna czekoladowa,która zrobiła furorę na imprezie urodzinowej mojego synka.Bardzo fajnie sie prezentuję i fajnie smakuje.Dzieki temu urządzeniu można przemycić do menu dzieciaków owoce,których w wielu przypadkach podobno nie lubią ;-)
.Fontannę kupiłam na internetowej licytacji i nie żałuję tej decyzji.
Moi dorosli :-) znajomi juz pytają sie ,kiedy dla nich zrobię taki deser.Do rozpuszczenia nadaje sie czekolada z  70% zawartościa masy kakaowej lub specjalna czekolada do fondue w pastylkach(ja taka zamówiłam przez internet).Polecam

komentarze (2) | dodaj komentarz

ZIEMNIACZKI HASSELBACK

poniedziałek, 02 marca 2009 22:38
foodelek: przepisy tygodnia
Wspaniały  i smaczny pomysł na podanie ziemniaków.Jakiś czas temu mój synek wypatrzył je w książce Nigelli pt.,,Lato w kuchni przez okrągły rok" i tak długo wiercił mi dziurę w brzuchu,że w końcu zrobiłam je i nie żałuję.Będą częściej u mnie gościły na stole.Są przepyszne,lekko chrupiące o maślanym smaku.
Ja do tego przepisu wykorzystałam młode ziemniaki, chociaz nie dochodziłam zbytnio skąd pochodzą(pewnie polskie ,ale zbierane w Chinach hi hi).




Przepis

20-30 małych ziemniaczków (ja ich nie obierałam,tylko porządnie wyszorowałam w zimnej wodzie)
45 g masła
5 łyżek oliwy
sól

Umyte ziemniaki nacinamy pionowo co 2-3 mm (nie przecinając ziemniaka do końca)Ja wykorzystałam pomysł podany w książce, każdy ziemniak kładłam na drewnianej łyżce i nacinałam go na niej.Mamy wtedy pewność ,że nie przekroimy ziemniaka do końca ( a o to nam w końcu chodzi :-))
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.Do brytfanki wkładamy masło i wlewamy oliwę.Całość stawiamy na gazie i podgrzewamy ,aż tłuszcz zacznie skwierczeć.Wkładamy ziemniaki-najpierw nacięciami na dół,potem przewracamy je i polewamy tłuszczem.Każdego solimy według uznania i wstawiamy brytfankę z ziemniakami do piekarnika na około 1 godzinę (przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy,czy są już miękkie).
Ja podałam ziemniaki z sosem tzatziki.Pychotka :-))

komentarze (11) | dodaj komentarz

TRUFELKI

niedziela, 01 marca 2009 9:51


Małe słodkości,które zrobiły fururę na przyjęciu mojego synka.Są przepyszne,można przygotować kilka wersji( z pistacjami,orzeskami laskowymi,kokosem lub można ukryć w środku jakąś mocniejszą niespodziankę np.wiśnię z likieru :-) ).U mnie trufelki wystąpiły bez zadnych dodatków,ponieważ niektórzy nie przepadają za nimi.Przepis pochodzi z blogu DorotyMoje wypieki (przepis jak zwykle niezawodny ).

Przepis

300g pokruszonych ciasteczek digestive lub zwykłych herbatników
2 łyżki kakao
1 szklanka mleka skondensowanego słodzonego
90 g wiórków kokosowych (ja pominęłam)
do dekoracji sypka czekolada,wiórki kokosowe lub cukier puder

Wymieszać pokruszone ciastka,kakao i mleko skondensowane.Wstawić do lodówki by masa stężała.Wyjmujem z lodówki,formujemy kuleczki i obtaczamy w jakimś sypkim dodatku.Ja obtaczałam w sypkiej czekoladzie.
Przepis naprawde godny polecenia.Jest łatwy,szybki i do tego jak później smakuje.......:-)

komentarze (11) | dodaj komentarz

ROSÓŁ Z DOMOWYM MAKARONEM

sobota, 28 lutego 2009 11:00

Króluje w każdym domu.Jest pyszny sam z makaronem,albo stanowi bazę dla wielu zup.
Jest to moje popisowe danie,jeżeli chodzi o zupy(tak twierdzi mój synek).Moja propozycja na W kuchni panny Marple..Tęsknota porucznika Borewicz do kuchni domowej :-)(mój ulubiony serial kryminalny z okresu wczesno-młodzieńczego ;-),chociaż teraz też często wracam do niego,żeby sobie popatrzeć na ,,bożyszcze" lat 70)Swoją drogą,to wcale nie dziwię się,że tak za tą kuchnią tęsknił....przecież oni tam głównie żywią się dymem papierosowym i wodą mineralną :-).

Przepis

1/2 kurczaka
20-30g woowiny rosołowej (może być szponder)
1 duża marchewka
1 duży korzeń pietruszki
1/4-1/2 korzenia selera
biała część pora
1/2 cebuli przypieczonej na suchej patelni
2-3 grzybki suszone
3-4 ziarenka ziela angielskiego
2-3 listki laurowe
sól
pieprz
wegeta lub jarzynka,lubczyk

Kurczaka i szponder dokładnie myjemy w zimnej wodzie.Wkładamy do dużego garnka razem z obrana włoszczyzną,grzybkami ,cebulą,listkiem i zielem angielskim.Zalewamy zimną wodą ,aż do całkowitego przykrycia kurczaka.Wstawiamy garnek na bardzo mały ogień i zapominamy o nim na około 4 godziny,W tym czasie woda w garnku powinna tylko ,,mrugać" (nie dopuszczamy,żeby rosół zaczął intensywnie się gotować).Po ugotowaniu doprawiamy solą ,pieprzem i wegetą (czasami dorzucam lubczyk ;-) ).Jeżeli uznamy ,ze rosół jest trochę za tłusty,zbieramy tłuszcz z wierzchu za pomocą łyżki lub ręcznika papierowego.

Makaron

250 g mąki pszennej (około 1 1/2 szklanki)
3 jajka

Mąkę przesiewamy na stolnicę.Jajka ubijamy trzepaczką i wlewamy je do mąki.Zagarniamy mąkę do srodka i wyrabiamy ciasto.Ciasto niestety wyrabia sie dosć długo (ale myślę ,że warto)Początkowo będzie lepiło się do rąk,ale w miarę wyrabiania powinno zacząć odstawać od rąki i stolnicy.Jeżeli ciasto jest jednak za rzadkie,podsypujemy je mąką i wyrabiamy jeszcze około 10-15 minut.Z ciasta formujemy kulę,przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 minut.
Po tym czasie bierzemy 1/2 ciasta(resztę przykrywamy,żeby nie wyschło),formujemy z niego okrągły placek i wałkujemy go na grubość 2-3 mm.Tak przygotowany placek zostawiamy na kilka minut do przeschnięcia.Posypujemy mąką i składamy na paski o szerokości około 8 cm.zostawiamy jeszcze na kilka minut,żeby przeschło.Tniemy ostrym nożem paseczki o szerokości 1-2 mm ( można grubiej jak ktoś tak lubi).Pocięty makaron od razu ,,roztrząsamy"na dłoniach,żeby każda nitka była osobno.Ja układam taki makaron na blacie obsypanym mąką i zostawiam do wyschnięcia.Przechowuję w płóciennym woreczku.
Ja do ciasta nie dodaję wcześniej soli,ponieważ przy przechowywaniu wiąże ona wodę i przespiesza pleśnienie makaronu.

komentarze (6) | dodaj komentarz

MUS Z MASCARPONE W CZEKOLADOWYCH FOREMKACH

sobota, 21 lutego 2009 18:11


Dzisiaj mój synek ma urodziny i zażyczył sobie,żeby były bardzo czekoladowe :-).Ponieważ dzień wcześniej jadł tort u swojego taty,więc ja przygotowałam mu czekoladowe babeczki i fontannę czekoladową z owocami.Radości było baaaaaardzo dużo.A mnie juz troche mdli na samą myśl o czekoladzie ;-)
Pomysł na wykonanie foremek czekoladowych podpatrzylam w książce pt.,,Czekolada,łatwe i przepyszne przepisy krok po kroku"
Fontannę zakupiłam na internetowej aukcji i jestem bardzo zadowolona z zakupu,ponieważ w  łatwy i szybki sposób można wyczarować fajny deser przy którym miło spędza się czas.Polecam.
Przepis ten jest moją propozycją na Czekoladowy weekend.

Przepis

Foremki

100-150 g czekolady deserowej

Mus z mascarpone

100g czekolady deserowej
200-250 g serka mascarpone
1 jajko
1/4 łyżeczki esencji waniliowej lubkilka kropel zapachu waniliowego
1 łyżeczka żlatyny



100 g czekolady połamać na kawałki i roztopić w kąpieli wodnej.Pędzelkiem lub łyżeczką rozprowadzić roztopioną czekoladę w papierowych foremkach do mufinek.Wstawic foremki do lodówki i poczekać,aż czekolada stężeje.
Gdy czekolada jest już twarda,ostrożnie usunąć papier.


Tak wygląda gotowa foremka po usunięciu papierowej papilotki.

Mus z mascarpone

Roztopić w kąpieli wodnej 100 g czekolady deserowej.Żółtko oddzielić od białka.Żelatynę rozpuścić w 30 ml gorącej wody.
Serek przełożyć do miski,wlać żółtko,przestudzoną ,rozpuszczoną czekolade i esencję waniliową,dokładnie wymieszać mikserem.
Białko ubić na sztywną pianę.Do masy czekoladowej wlać przestudzoną żelatynę,szybkozmiksować.Na koniec dołożyc ubita pianę i delikatnie wymieszać łyżką.
Wstawić do lodówki na kilka minut,żeby masa lekko stężała.Przełożyć mus do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskać masę do czekoladowych foremek.Schłodzić w lodówce.

Moje uwagi
Przed usunięciem papieru z foremek schowałam je na 15 minut do zamrażalnika,ponieważ bardzo szybko czekolada topi się w dłoniach i ciężko jest usunąć z niej papier bez uszczerbku dla foremek.

Warstwa czekolady w foremkach musi być dość grubo położona,ponieważ zbyt cieniutkie ścianki przy zdejmowaniu papieru kruszą się.




komentarze (12) | dodaj komentarz

SERNIK KARMELOWY

niedziela, 08 lutego 2009 18:14
Słodki pocieszyciel na smutne dni,nie tylko dla mnie.Zaniosłam go do pracy :-),zniknął w przeciągu 5 minut(podobno wszystkie się odchudzają he he).Przepis powstał z potrzeby chwili i jest naprawdę przepyszny.Słodki i bardzo aksamitny.



Przepis
Spód

200 g pokruszonych ciasteczek digestive lub herbatników
75 g stopionego masła

Masa

800 g serka śmietankowego (u mnie kubełkowy)
1 puszka (533g) mleka skondensowanego słodzonego
4 jajka
1-2 łyżki proszku budyniowego karmelowego lub waniliowego
2-4 łyżki brązowego cukru (jeżeli ktoś lubi słodkie)

Mleko skondensowane wstawić do garnka z wodą (puszka musi być całkowicie przykryta),gotować około 3 godzin.Wyjąć z wody,ostudzić.
Dno tortownicy o średnicy 22-25 cm wyłożyć folią aluminiową.Pokruszone herbatniki wymieszać z roztopionym masłem i wyłożyć na spód tortownicy.Wstawić do lodówki na 20-30 minut.
Ser włożyć do miski i zmiksować na pulchną masę.Dodać proszek budyniowy ,cukier i jajka (dodawać po jednym)zmiksować całość.
W drugim naczyniu zmiksować masę karmelową powstałą z mleka skondensowanego.Dodawać partiami masę serową i miksowć tak długo aż masy się dokładnie połączą.Tak przygotowaną mieszankę wylewamy na dno z herbatników.Całość wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 160-170 stopni.Pieczemy do momentu całkowitego stężenia masy ( u mnie 1,5 godziny).

Uwagi
Ja piekłam sernik w kąpieli wodnej i dodatkowo w połowiepieczenia przykryłam wierzch ciasta folią aluminiową.Dzięki temu ciasto nie przypala się i łatwo odchodzi od tortownicy.

Sernik pieczemy dopóki masa się nie zetnie (może to być 1,5 godz. jak u mnie,ale może to potrwać znacznie dłużej,sprawdzamy patyczkiem)

Jeżeli masa zacznie na wierzchu przypiekać się,\mniejszyć temperaturę pieczenia.


komentarze (11) | dodaj komentarz

HERMELINY

niedziela, 01 lutego 2009 20:36
Bardzo fajny sposób na podawanie serka typu camembert.Jest to moja druga propozycja naTydzień kuchni czeskiej .Czesi często taki ser smażą panierowany w jajku i bułce lub podają pokrojony na ćwiartki jako,, towarzystwo" do czegoś mocniejszego ;-)Myślę,że tak przygotowany ser będzie u mnie częściej gościł na stole.



Przepis

3-4 serki okrągłe typu camembert
1/2 główki czosnku
250-300 ml oleju
3-4 świeże ostre papryczki (dodajemy wedle uznania)
1 łyżka kethupu(to moja fantazja) czesi chyba tego nie dodają
parę jagód jałowca (ja nie dodałam)
1 łyżeczka rozmarynu
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka słodkiej papryki
2 listki laurowe
kilka oliwek zielonych i czarnych

Wykonanie zalewy nie jest zrobione metodą,,czeską".To moja wielka improwizacja :-)),myślę,że nawet udana.

Olej lekko rozgrzać na patelni.Dodać do niego wszystkie przyprawy i kethup i zmiażdżone zabki czosnku,mocno wymieszać.Wystudzić.
Do wyparzonego słoja włożyć serki(można je dodatkowo przekroić i każdą połówkę obsypać przyprawami),oliwki i strąki papryki.Zalać olejem,zamknąć słój i zostawić w temperaturze pokojowej.Serki są dobre po 4-5 dniach.

komentarze (4) | dodaj komentarz

UTOPENCE

sobota, 31 stycznia 2009 13:20
Miałam zamiar w ramach Tygodnia kuchni czeskiej zrobić jakieś danie z wykorzystaniem Olomouckiego tvaruzka .Uwielbiam sery.Niestety roztaczający,przenikliwy aromat tygodniowych skarpet :-),jaki towarzyszy temu serkowi,skutecznie mnie odstraszył.Postanowiłam wykonać inny specjał tej kuchni,który podobno jest wyśmienity jako dodatek do piwa lub czegoś ,,mocniejszego"Jest to moja propozycja naTydzień kuchni czeskiej



Przepis
12 sztuk ,,Morlinek"
1 szkalnka octu 10 %
3 szkanki wody
2 -4 ząbki czosnku
2-3 cebule
papryka świeża
1 łyżka ostrej musztardy
sól
pieprz
cukier
ziele angielskie
listek laurowy(1-2 sztuki)

Parówki nacinamy pośrodku robiąc podłużne kieszonki.Cebulę kroimy w piórka,paprykę w paseczki.Do środka każdej parówki wkładamy po kawałku papryki i cebuli .Tak przygotowane kiełbaski układamy dość ciasno w wyparzonym słoiku.Dodatkowo można parówki poprzekładać cebulą i papryką.
Do garnka wlewamy ocet,wodę,wrzucamy resztę pokrojonek cebuli,czosnek,kilka ziarenek ziela angielskiego i listek laurowy.Zalewę zagotować i lekko przestudzić.Doprawić musztardą,cukrem (ja dałam 1 kopiastą łyżkę),sola i pieprzem.Dokładnie wymieszać(ja przed wlaniem zalewy do słoika z parówkami,sprawdziłam czy jest dostatecznie przyprawiona).
Zalewę wlewamy do słoika z kiełbaskami.Dokładnie zamykamy i zostawiamy na 2-3 dni w temperaturze pokojowej.Po tym czasie chowamy do lodówki.Parówki są najlepsze po 1-2 tygodniach od przygotowania.
Ten dziwny osad na dnie słoika to nie jest wychodowany jad kiełbasiany :-))),tylko osad z musztardy.

komentarze (8) | dodaj komentarz

DOMOWY BIAŁY CHLEB PO SŁOWACKU

niedziela, 25 stycznia 2009 13:25
Ostatnio kupiłam książkę o wypieku chleba.Piękne wydanie,piękne zdjęcia a przepisy.......hmmmm trochę chybione (zresztą nie pierwszy raz się już z tym spotykam,że w przepisie brakuje np.mąki lub ilość składników się nie zgadza :-) ).Ten przepis na tyle mnie zaintrygował,że postanowiłam jednak spróbować.Po dużych zmianach (np.na 1 kg mąki dajemy 1 szkankę maślanki.Hi ,hi pewnie ugniatałabym ciasto do tej pory ;-) ),upiekłam całkiem niezły chlebek,który może ma małe dziurki,ale jest bardzo smaczny i ma bardzo chrupiącą skórkę.



Przepis

1 kg mąki pszennej
500 ml maślanki
1/2 szklanki wody (jeżeli ciasto będzie za twarde)
2 dkg drożdży
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki oleju

1/4 szklanki maślanki wymieszać z cukrem,zalać w miseczce pokruszone drożdże i pozostawić na godzinę w ciepłym miejscu.
Na blat przesiać mąkę,dodać sól,maślankę,wyrośnięte drożdże i starannie wyrobić dość gęste i gładkie ciasto.Ponieważ u mnie po dodaniu maślanki część mąki pozostała na blacie i za nic w świecie nie dała się wrobić w ciasto,dodałam małymi porcjami około 1/2 szklanki letniej wody.Po wyrobieniu, ciasto wkładamy do wysmarowanej olejem miski,przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny.Gdy ciasto podwoi objętość,krótko wyrobić i pozostawić na 45 minut,żeby odpoczęło.
Na oprószonym mąką blacie uformować dwa bochenki chleba,przełożyć je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, naciąć wierzch chleba w paru miejscach,przykryć ściereczką,odstawić na 30 minut do wyrośnięcia.
Piekarnik rozgrzewamy do 200-210 stopni.Wkładamy blachę z chlebami do piekarnika i pieczemy przez 30 minut.Następnie bochenki smarujemy wodą i pieczemy jeszcze przez 30 minut w temperaturze 175-180 stopni.Ja 10 minut przed końcem pieczenia posmarowałam dodatkowo wierzch chlebów rozkłuconym jajkiem.Upieczony chleb powinien mieć brązową skórkę.Najlepszy jest oczywiście tego samego dnia,ale następnego jest w dalszym ciągu świeży i jego skórka w dalszym ciągu jest bardzo chrupiąca.Najbardziej nam smakował z masłem i miodem.





komentarze (9) | dodaj komentarz

SEROWA TARTA Z HISZPAŃSKIM OGNIEM

piątek, 23 stycznia 2009 16:53
Od jakiegoś czasu w lodówce czekała na mnie piękna o pomarańczowym zabarwieniu kiełbaska.Uwielbiam ją,chociaż nie jadam jej zbyt często.Jest to hiszpańska kiełbasa ,,Chorizo".Dodana do jakiegokolwiek dania zmienia go w ,,ogień piekielny".Ja najbardziej lubię,jak podczas pieczenia w piekarniku,wytapia się z niej piękny pomarańczowy tłuszczyk,zabarwiając danie na pomarańczowy kolor.
Przepis na danie z użyciem kiełbaski powstał dosłownie w parę minut (wykorzystałam to,co akurat miałam w zasięgu ręki i lodówki)



Przepis
1 opakowanie ciasta francuskiego
1 kawałek kiełbasy Chorizo
20-30 dkg żółtego sera
2-3 łyżki serka ziołowego(u mnie Almette)
2-3 łyżki śmietanki 22%
2 jajka
3-4 suszone pomidory
20 dkg szynki wędzonej surowej lub swojskiej
świeża bazylia (kilka listków)
świeżo starty parmezan

Ciasto rozmrozić,rozwałkować na dość cienki placek (około 3 mm) i wykleić nim formę do tarty.
Śmietanę i serek połączyć(najlepiej rózgą),dodać roztrzepane jajka ,starty żółty ser, drobno pokrojone pomidory i dokładnie wymieszać.
Szynkę pokroić w cienkie słupki,podsmażyć na patelni ,bez tłuszczu.Zdjąć z ognia,przestudzić.
Bazylię posiekać i dodać razem z przestudzoną szynką do masy serowej,wymieszać.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
Masę serową wlać na ciasto francuskie,kiełbasę pokroić na plasterki i ułożyć je na wierzchu masy.Wstawić do piekarnika na 25-30 minut i piec do momentu aż masa na brzegach zacznie przybierać złoty kolor,a z kiełbaski zacznie wytapiać się pomarańczowy tłuszczyk.Wtedy posypać wierzch tarty startym parmezanem i piec ciasto jeszcze około 5 minut.

komentarze (5) | dodaj komentarz

SERNIK Z MUSEM OWOCOWYM

niedziela, 18 stycznia 2009 23:07
Wspomnienie smaku lata.Uwielbiam świeżo zerwane jagody albo truskawki z cukrem i śmietaną.W tym przepisie próbowałam połączyć oba te smaki.Mam nadzieję,że mi się to udało.Sernik jest pyszniutki.Jedyne co mi nie wyszło,to owocowy marmurek,który przez moje gapiostwo wygląda jak wygląda ;-).



Przepis
Spód

225 g ciasteczek digestive lub zwykłych herbatników
70 g masła

Masa serowa

500g serka mascarpone
2 jajka rozkłucone
3 łyżki cukru
250 g białej czekolady połamanej na kawałki

Owocowy marmurek

1 szklanka zmiksowanych jagód z 2 łyżkami cukru
1,5 szklanki zmiksowanych truskawek z 2 łyżkami cukru
1/2 szklanki śmietany 36%
4 łyżeczki zelatyny
1 szklanka wody

Tortownica o wymiarach 21-23 cm.Dno wyłożone folią aluminiową.

Aby przygotować spód,należy roztopić masło,herbatniki kruszymy na jak najdrobniejsze kawałki.Masło wlewamy do rozkruszonych ciastek,dokładnie mieszamy łyżką ,przekładamy do tortownicy i dociskamy mocno do dna.

Piekarnik rozgrzewamy do 160-170stopni.Wtym czasie przygotowujemu masę serową.
Ser ucieramy w misce na puszystą masę.Dodajemy jajka i cukier,dokładnie miksujemy.Czekoladę roztapiami w kąpieli wodnej,lekko studzimy i przekładamy do masy serowej.Dokładnie miksujemy.
Masę przekładamy do tortownicy.Pieczemy przez 60-90 minut w rozgrzanym piekarniku,aż masa stężeje(sprawdzić patyczkiem).Wyłączyć piekarnik i zostawiamy sernik w jego wnętrzu ,aż do całkowitego wystygnięcia.

Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie.
Zmiksowane jagody łączymy z 1/2 szklanki rozpuszczonej żelatyny dokładnie mieszamy i wylewamy masę na wystudzony sernik.Wstawiamy sernik do lodówki do momentu,aż masa jagodowa lekko stężeje.
Na masie jagodowej rozprowadzamy śmietanę.
Zmiksowane truskawki łączymy z 1/2 szklanki żelatyny i wylewamy je na warstwę śmietany.Delikatnie widelcem mieszamy wszystkie warstwy w celu uzyskania marmurku.Wstawiamy do lodówki,najlepiej na całą noc.

Moje uwagi
Do zmiksowanych owoców można dodać więcej cukru (jeżeli ktoś woli w słodszej wersji)

Sernik piekłam na kratce ,a na dole piekarnika umieściłam blaszkę z wodą(dzięki temu sernik nie przypalił się i ładnie odchodził od blachy)
W połowie pieczenia przykryłam wierzch sernika folią aluminiowa (dzięki temu wierzch za bardzo się nie spiekł)
Sernik pieczemy dopóki masa się nie zetnie (może to być 1,20 min. jak u mnie,ale może to potrwać znacznie dłużej,sprawdzamy patyczkiem)

Jeżeli masa zacznie na wierzchu przypiekać się,zmniejszyć temperaturę pieczenia.







komentarze (6) | dodaj komentarz

ZIEMNIAKI W SEZAMOWYCH KOSZULKACH

niedziela, 18 stycznia 2009 17:26
Jest to moja propozycja naSezamowy tydzień.Fajna odmiana,po tygodniach spożywania makaronu na zmianę z kaszami(mam w domu małego smakosza tych specjałów).Ponieważ ostatnio synek stwierdził,że ziemniaków nie lubi,byłam zaskoczona faktem,że te skonsumował w przeciągu paru minut.Myślę,że wyszły całkiem dobre...
Najlepiej smakują z sosem czosnkowym.



Przepis
4-6 ziemniaków ugotowanych w mundurkach
jajko
sezam
olej sezamowy
sól
pieprz

Ziemniaki obrać z łupinek i przekroić na pół.Jajko wbić na talerzyk i lekko roztrzepać widelcem,doprawić solą i pieprzem.Ziarno sezamowe wysypać na drugi talerzyk.Na patelni rozgrzać olej sezamowy.Każdą połówkę ziemniaka optoczyć w jajku i ziarnie sezamowym.Układać na patelni i smażyć do momentu,gdy sezam nabierze złocistego koloru.

Prosty sos czosnkowy
 4 łyżki śmietanki 22%
2 łyżki majonezu
1-2 rozgniecione ząbki czosnku

Wszystkie składniki ze sobą wymieszać,można dodatkowo posolić i popieprzyć.Podawać lekko schłodzony.



komentarze (8) | dodaj komentarz

ZIEMNIACZANKA Z WŁOSKĄ NUTĄ

wtorek, 13 stycznia 2009 16:40
Nie jestem smakoszką zup,ale jak na dworze zimno i ciemno, to ciepła zupka w mojej kuchni zawsze znajdzie miejsce.Zupę gotuję najczęściej z tego co aktualnie znajduje się w mojej kuchni.Dzisiaj była to duża torba ziemniaków :-).
Jest to moja propozycja naZimowy Festiwal Zupy


Przepis
1 duża marchewka
1 korzeń pietruszki
kawałek selera( 1/4 bulwy)
kawałek pora( biała część)
2-3 skrzdełka z kurczaka
4-5 dużych ziemniaków
20-30-dkg wędzonej szynki (najlepsza jest swojska :-) )
2-2,5 litra wody
sól
pieprz
bazylia i pesto lub majeranek
świeżo starty parmezan

Do garnka wrzucamy skrzydełka,wędzonkę,włoszczyznę i pokrojone ziemniaki.Zalewamy wszystko wodą i gotujemy tak długo,aż mięso i warzywa będą miękkie.Wędzonkę  wyciągamy,kroimy na drobną kosteczkę i podsmażamy na patelni,odstawiamy na bok.Skrzydełka wyciągamy(nie będą już nam potrzebne).Warzywa i zupę miksujemy na jednolity krem.Doprawiamy solą i pieprzem.Rozlewamy do talerzy,dodajemy kosteczki smażonej wędzonki i doprawiamy majerankiem lub pesto i listkami bazylii ,posypujemy starym parmezanem(ja osobiście wolę z pesto).Doprawiona majerankiem ma posmak delikatnej zupy grochowej :-).

komentarze (9) | dodaj komentarz

FONDUE SZWAJCARSKIE

sobota, 10 stycznia 2009 20:46
Jedzonko to jest jednym z najprzyjemniejszych rodzajów posiłku.Możemy według naszego upodobania dobierać sobie smaki i aromaty.
To pyszne jadło ma wiele odmian.Ja najbardziej lubię rosołowe i serowe.
Dzisiaj przepis na serowe fondue.Ten rodzaj najbardziej odpowiada mi w zimny,szarobury wieczór.Jest to wspaniała pachnąca ,bulgocąca potrawa,przenoszona za pomocą widelca z garnka wprost do ust.Pychotka.


Przepis
200 g ementalera
200g sera gruyere
2 ząbki czosnku
2-3 łyżeczki mąki ziemiaczanej
200ml wytrawnego białego wina(ja dałam go o połowę mniej,ponieważ potrawę spożywał ze mna mój synek)
2 łyżki  kirszu (wiśniówki),(dodałam połowę)
pieprz
gałka muszkatołowa
sól

Ser pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce z dużymi otworami.1ząbek czosnku przepołowić,natrzeć nim garnek do fondue.
Mąkę ziemiaczaną wymieszać z winem,wlać do garnka i  podgrzać.Stopniowo dodawać ser i powoli gotować ,mieszając od czasu do czasu.Dodać kirsz,doprawić do smaku sola,pieprzem i świerzo startą gałką.Wcisnąć resztę czosnku,zamieszać.Zdejmujemy z ognia i przenosimy na podgrzewacz.Podajemy z bułką pokrojoną w kostkę,kawałkami jabłka,piklami,ogórkami konserwowanymi,selerem naciowym,papryką czerwoną,krakersami,pieczarkami i wiele innych.Dozwolone jest wszystko to ,co smakuje :-). Jeżeli masa jest zbyt gęsta,można dodać trochę mleka albo śmietanki.

komentarze (11) | dodaj komentarz

ROLADKI SCHABOWE ZE ŚLIWKĄ I BOCZKIEM

wtorek, 30 grudnia 2008 13:01
Moja następna propozycja na Noc Sylwestrową i nakuchnia swiąteczna i noworoczna.Roladki robi się podobnie jak w przepisie na oliwki w szynce,z tą różnica,że zamiast szynki mamy schab,a w środku zamiast oliwki mamy śliwkę.Jest to również bardzo szybkie danie do wykonania.Mi to zajęło niecałe 20 minut.Tutaj też nie będę podawała dokładnych ilości składników.

Przepis
schab pokrojony na dość cieńkie plasterki (około 2-3 mm)
plasterki wędzonego boczku cieńko pokrojone
śliwki kalifornijskie bez pestek
sól
pieprz
majeranek
czosnek 2-3 ząbki
oliwa aromatyzowana chilli i czosnkiem

Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy pokrojony na plasterki czosnek.Gdy czosnek nabierze złocistego koloru,wyciągamy go z oliwy.
Plasterki schabu delikatnie rozbijamy tłuczkiem,,posypujemy delikatnie solą,pieprzem i roztartym w dłoniach majerankiem.Na każdym plasterku układamy po jednym kawałku boczku i jednej śliwce.Rolujemy jak naleśniki i spinamy na zamknięciu wykałaczka.
Roladki układamy na rozgrzanym tłuszczu zamknięciem na dół.Smażymy do momentu,aż roladki nabiorą złocistego koloru.Podajemy z sosem czosnkowym




komentarze (8) | dodaj komentarz

 12  »

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 72344

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 01.01.2009 12:34:03
  • autor: dana55113
  • treść: Szczęścia, zdrowia w...

kakao

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010 Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Ziemniaczany Sezon 2009 Gotujemy po polsku! - edycja II Sezon Truskawkowy 2009
Zimowy Festiwal Zupy 10.01.2009 - 20.01.2009 Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009 Przepisy - co Dzisiaj na Blogach Kulinarnych? Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009